`

Protest rolników w Toruniu. Będzie zakaz? "Nie rozumiem decyzji"

3 min. czytania
21.03.2024 11:28
Obserwuj nas na Google

"Nie rozumiem decyzji prezydenta Torunia Michała Zaleskiego o przyzwoleniu na kolejną blokadę naszego miasta" - tak wczorajszy protest rolników skomentował w mediach społecznościowych kandydat na prezydenta Paweł Gulewski. Kandydat KO odnosił się m.in. do sytuacji w Bydgoszczy, gdzie władze miasta nie zgodziły się na zablokowanie ulic. Urzędnicy odpowiadają, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami, a skala protestu w Toruniu nie była wcale tak duża.

Protest rolników
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

20 marca w Toruniu odbył się kolejny protest rolników. W mieście strajkujący skupili się na blokadzie okolic ronda przy placu Skalskiego. Więcej działo się w podtoruńskich gminach - najważniejsze drogi dojazdowe do miasta zostały zablokowane i mieliśmy do czynienia z komunikacyjnym paraliżem. Był to już kolejny taki protest w ostatnich tygodniach.

Redakcja poleca

Rolnicy zablokowali Toruń, ale nie Bydgoszcz. "Nie rozumiem decyzji"

W środę 20 marca duży protest miał się odbyć w centrum Bydgoszczy, ale władze miasta na to nie pozwoliły i wydały zakaz. Zdaniem Pawła Gulewskiego, kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, Toruń powinien postąpić podobnie. "Torunianie zasługują na spokój i bezpieczeństwo, dlatego nie rozumiem decyzji prezydenta Torunia Michała Zaleskiego o przyzwoleniu na kolejną blokadę naszego miasta" - napisał w mediach społecznościowych Gulewski.

"Solidaryzujemy się z rolnikami, którzy walczą o postulaty umożliwiające im dalszą, opłacalną działalność rolną. Ale nie mogę zaakceptować faktu, że już po raz kolejny dokonują blokady Torunia" - dodał.

Kandydat KO na prezydenta Torunia podkreślił, że jego zdaniem władze miasta powinny pójść śladami Bydgoszczy czy Wrocławia i nie wyrazić zgody na protest rolników 20 marca. "Zwracam się z pytaniem do Pana Prezydenta, czy przed decyzją o braku reakcji na wniosek rolników, magistrat wystąpił w tej sprawie o opinię Policji? Czy wniosek dotyczył możliwości organizowania podobnych zgromadzeń przez następne 30 dni?" - dopytywał Gulewski. Zaapelował, by kolejne wnioski w sprawie protestów rolników rozpatrywać negatywnie.

Urzędnicy odpowiadają. Nie ma podstaw dla zakazu

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Do zarzutów Pawła Gulewskiego odniósł się Marcin Lutowski, dyrektor Wydziału Ochrony Ludności Urzędu Miasta Torunia. W oświadczeniu w tej sprawie napisał, że organizowanie zgromadzeń to "realizacja konstytucyjnych wolności", a samo zgromadzenie "nie wymaga uzyskania zgody ani zezwolenia". Zawiadomienie o proteście 20 marca wpłynęło prawidłowo, zgodnie z przepisami. Dyrektor WOL dodał też, że na terenie Torunia blokada odbywała się tylko w jednym miejscu, a pozostałe były zlokalizowane już poza granicami miasta, przez co magistrat nie miał na nie żadnego wpływu.

Marcin Lutowski podkreślił, że do wydania zakazu organizacji protestu rolników nie było podstaw. "Planowany czas trwania zgromadzenia na placu Skalskiego i związany z nim zakres zajętości dróg publicznych, zapewnienie organizatora o uwzględnieniu możliwości przejazdu pojazdów służb ratowniczych, a także możliwość wytyczenia objazdów i dróg alternatywnych, w tym również dla komunikacji miejskiej uniemożliwiły uznanie, że w wyniku zgromadzenia nie będą zagrożone dobra takie jak zdrowie lub życie albo mienie w znacznych rozmiarach" - napisał.

Dyrektor WOL dodał, że fakt zakłócania ruchu drogowego "nie usprawiedliwia ingerencji w prawo do swobodnego zrzeszania się czy manifestowania". Jego zdaniem sytuacja w Toruniu różni się od tej w Bydgoszczy przede wszystkim skalą i poziomem utrudnień w ruchu, związanym również z brakiem alternatywnych dróg. Lutowski odpowiedział też na pytania Gulewskiego o opinię policji. Podkreślił, że miejscowa komenda została poinformowana o proteście, ale podstaw do zwracania się z prośbą o opinię nie było. "Ustawa Prawo o zgromadzeniach nie przewiduje występowania przez organ gminy do Policji o opinię na temat zgłoszonego przez organizatora zgromadzenia" - czytamy w komunikacie.

Źródło: Radio ZET / torun.pl / Facebook/Paweł Gulewski - oficjalnie

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET