Miał żonę, dzieci i pracę. Po 15 latach śledczy wskazali go jako podejrzanego o zabójstwo Izy

3 min. czytania
24.07.2026 13:48
Obserwuj nas na Google

Przez 15 lat żył normalnie - założył rodzinę, wychowywał dwoje dzieci i pracował. Michał S. został zatrzymany dopiero po tym, jak śledczy wykorzystali ślad DNA osoby z nim spokrewnionej. Dwie niezależne ekspertyzy potwierdziły, że DNA 37-latka odpowiada materiałowi zabezpieczonemu na ciele 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej. Mężczyzna został zatrzymany, gdy wynosił śmieci. Przyznał się do zabójstwa.

zatrzymany Michał S., Iza Strzałkowska
fot. Pomorska Policja, MARCIN GADOMSKI/AGENCJA SE/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak genealogia genetyczna pomogła w śledztwie ws. Izy Strzałkowskiej.
  • Dlaczego ślad DNA krewnego Michała S. był kluczowy w wykryciu sprawcy.
  • Co przyznał Michał S. po zatrzymaniu przez policję.
  • Jak sprawca zabójstwa Izy Strzałkowskiej prowadził życie przed aresztowaniem.

Przełom ws. zabójstwa Izy Strzałkowskiej. Zatrzymano Michała S.

Przez 15 lat sprawca zabójstwa 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej pozostawał nieznany. Setki przesłuchań, ponad 900 badań DNA i tysiące stron akt nie przyniosły rozwiązania sprawy. Przełom nastąpił dopiero po ponownym przeanalizowaniu śledztwa przez tzw. Archiwum X i zastosowaniu genealogii genetycznej - nowatorskiej metody wykorzystującej analizę rodzinnych powiązań w bazach DNA.

Michał S. został zatrzymany dzięki osobie z nim spokrewnionej, która szukając swoich krewnych, dobrowolnie oddała swój ślad genetyczny do ogólnie dostępnej bazy danych DNA. - Biegli z zakładu medycy sądowej dzięki temu znaleźli podejrzanego - powiedział Mariusz Marciniak, rzecznik gdańskiej prokuratury. 21 lipca 2026 roku zatrzymano 37-letniego Michała S., którego profil DNA został następnie porównany z materiałem zabezpieczonym na ciele ofiary. Dwie niezależne ekspertyzy potwierdziły pełną zgodność.

Redakcja poleca

W chwili zbrodni mężczyzna miał 22 lata i mieszkał zaledwie około 500 metrów od domu Izabeli. Dziś jest żonaty, wychowuje dwoje dzieci, ukończył studia i przez lata pracował zawodowo. Wcześniej nie był karany. Został zatrzymany, gdy wynosił śmieci. Przyznał się do zabójstwa, ale odmówił składania wyjaśnień. 37-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Michał S. nie był nawet notowany przez policję. Prokuratura ujawniła, że prowadził normalne życie - ma żonę, pracę, jest ojcem dwójki dzieci w wieku przedszkolnym.

Psycholog o sprawie zabójstwa Izy Strzałkowskiej

Czy po takiej zbrodni, przez lata można wieść „normalne życie"? Psycholog i psychoterapeuta z wieloletnim doświadczeniem Czesław Michalczyk w rozmowie z „Faktem" zaznacza, że nie każdy sprawca ciężkiej zbrodni musi być osobą o trwałych zaburzeniach osobowości. Czasem jest to działanie pod wpływem impulsu. Kluczową rolę odgrywają tu mechanizmy wyparcia i zaprzeczania. - To są bardzo proste mechanizmy obronne, które pozwalają człowiekowi jakoś to sobie ułożyć i poradzić sobie z tym, co zrobił. W przeciwnym razie wyrzuty sumienia by go zabiły - ocenił ekspert.

- Myślę, że najbliżsi bardzo długo mogą żyć w przekonaniu, że być może jest to pomyłka śledczych lub tłumaczyć sobie, że w laboratorium popełniono jakiś błąd. Podobnie osoby, które znały go z codziennego życia na przykład jako sąsiada czy kolegę z pracy - przyznaje psycholog.

Zabójstwo Izy Strzałkowskiej. 13-latka zginęła 15 lat temu

Izabela zginęła 23 sierpnia 2011 roku. Wieczorem odprowadziła koleżankę na przystanek i ruszyła do domu, do którego miała około 300 metrów. Nigdy tam nie dotarła. Jej ciało odnaleziono w pobliżu leśnej ścieżki. Sekcja zwłok wykazała, że dziewczynka została uduszona, a na jej ciele stwierdzono obrażenia świadczące o brutalnej walce. Śledczy uznali, że motyw zbrodni miał charakter seksualny, a zabezpieczony materiał genetyczny sprawcy przez lata nie pasował do żadnej osoby w policyjnych bazach. Po 15 latach dzięki nowym analizom i genealogii genetycznej udało się ustalić tożsamość mężczyzny podejrzanego o zabójstwo 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej.

zatrzymany Michał S
Fot. Policja
zatrzymany Michał S

Źródło: Radio ZET/„Fakt"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET