Rodzina czekała na to 15 lat. Przełom po brutalnym zabójstwie 13-letniej Izy
Śledczy rozwiązali jedną z najgłośniejszych niewyjaśnionych spraw kryminalnych na Pomorzu. W związku z zabójstwem 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej zatrzymano 37-latka, którego DNA powiązano z materiałem zabezpieczonym na miejscu zbrodni.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego M.S. został zatrzymany po 15 latach od zabójstwa Izy Strzałkowskiej.
- Jakie dowody potwierdziły zarzuty wobec 37-letniego M.S.
- Co wydarzyło się w dniu śmierci Izy Strzałkowskiej.
- Dlaczego śledztwo w sprawie zabójstwa zostało pierwotnie umorzone.
37-latek podejrzany o zabójstwo Izy Strzałkowskiej. Przełom po 15 latach
15 lat od śmierci 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej prokuratura ogłosiła ogromny przełom w sprawie. 21 lipca 2026 roku funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku zatrzymali 37-letniego mieszkańca Gdyni M.S. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa nastolatki. Sąd Rejonowy w Gdańsku zdecydował o umieszczeniu go w tymczasowym areszcie na okres 3 miesięcy. Grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Prokuratura przekazała, że w 2011 roku, w czasie gdy doszło do zabójstwa, M.S. miał 22 lata, mieszkał w tej samej dzielnicy, co pokrzywdzona i jej rodzina. Do tej pory nie był karany ani notowany przez policję. Pracuje, jest żonaty, prowadzi ustabilizowany tryb życia. Jest ojcem dwojga dzieci w wieku przedszkolnym.
„M.S., gdy usłyszał, jaki jest powód zatrzymania, spontanicznie przyznał się do zabójstwa Izabeli Strzałkowskiej. Został przesłuchany w charakterze podejrzanego, przyznał się do popełnienia zarzucanej mu zbrodni i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień" - przekazała prokuratura.
- My, jako organy ścigania szukaliśmy po całej Europie, po całym świecie. Tymczasem podejrzany był naprawdę blisko. Bezpośrednio po zatrzymaniu podejrzanego pobrano od niego materiał porównawczy do badań DNA. Dwie niezależne ekspertyzy potwierdziły zgodność profilu DNA M.S. z materiałem zabezpieczonym na ciele Izy Strzałkowskiej w 2011 roku - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Mariusz Marciniak.
To pierwsza sprawa, w której wykorzystano takie profilowanie
Mężczyznę udało się zatrzymać dzięki osobie z nim spokrewnionej, która szukając swoich krewnych, dobrowolnie oddała swój ślad genetyczny do ogólnie dostępnej bazy danych DNA. - Biegli z zakładu medycy sądowej dzięki temu znaleźli podejrzanego - powiedział Mariusz Marciniak.
- Policjanci wykonali tutaj mrówczą pracę, poszukując osób pasujących do profilu pozostawionego w bazie, i w ten sposób dotarli do podejrzanego - dodał. Podkreslił, że jest to pierwsza sprawa, w ktorej polski wymiar sprawedliwości wykorzystał genealogię genetyczną. Takie profilowanie sprawców jest normą w USA i Europie.
Zabójstwo Izy Strzałkowskiej. 13-latka zginęła 300 m od domu
Iza Strzałkowska zginęła 13 sierpnia 2011 roku na gdyńskiej Dąbrowie, dziewczynka straciła życie kilkaset metrów od swojego domu. Rodzice ostatni raz widzieli ją około godz. 19.00, gdy wychodziła, by odprowadzić koleżankę na przystanek autobusowy.
Mimo że przystanek znajdował się zaledwie kilkaset metrów od domu Izy, to nastolatki dotarły na niego po około godzinie od wyjścia z domu. Wiadomo, że zatrzymały się na pobliskim boisku, a świadkowie relacjonowali, że były widziane również w sklepie spożywcznym.
Około godz. 20.20 koleżanka Izy wsiadła do autobusu, a nastolatka skierowała się do domu. Zdecydowała się wrócić mało uczęszczaną ścieżką prowadzącą przez niewielki lasek - to tam matka znalazła później jej ciało. Zaledwie 300 metrów od domu.
Po niemal dwóch latach umorzono śledztwo
Zabójstwo 13-latki postawiło wszystkie służby na nogi. Ustalono, że atak miał podłoże seksualne. Na miejscu zbrodni technikom kryminalnym udało się zabezpieczyć DNA sprawcy, które porównywano z próbkami niemal tysiąca osób - to nie przyniosło jednak przełomu.
Przez wiele miesięcy śledczy starali się ustalić, kto pozbawił życia 13-letnią Izę, przesłuchano setki świadków, stworzono też portret pamięciowy sprawcy. Nie przyniosło to jednak rezultatów. Ostatecznie, po niemal dwóch latach od śmierci nastolatki, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku umorzyła śledztwo w tej sprawie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET