Radni PiS zawiadamiają prokuraturę. Chodzi o dziki. „Domagamy się wyjaśnienia"
„Sytuacja z dzikami w Warszawie całkowicie wymknęła się spod kontroli" – pisze radny PiS Damian Kowalczyk. Razem z radnym Christianem Młynarkiem złożyli zawiadomienie do prokuratury w związku z podejrzeniem niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego radni PiS zawiadomili prokuraturę w sprawie dzików.
- Jakie działania podjęto wobec dzików w Warszawie.
- Co spowodowało wzrost liczby zgłoszeń dotyczących dzików.
Dziki opanowały Warszawę? Radni PiS zawiadamiają prokuraturę
W kwietniu Radny Miasta Stołecznego Warszawy Piotr Mazurek (Klub Prawo i Sprawiedliwość) skierował do prezydenta Rafała Trzaskowskiego interpelację w sprawie „zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców spowodowanego przez dziki". Jak twierdził, pojawiają się między innymi doniesienia o atakach tych zwierząt.
Radny informował wówczas o atakach tych zwierząt na mieszkańców (w tym seniorów, osoby z niepełnosprawnościami i dzieci), a także na zwierzęta domowe (w tym rozszarpania psa na oczach właściciela). W przesłanej odpowiedzi miasto wskazywało, że trwa poszukiwanie i wdrażanie rozwiązań opartych na aktualnych badaniach, wiedzy i doświadczeniu.
Sprawa wraca we wrześniu. „Razem z radnym Młynarkiem składamy zawiadomienie do prokuratury w związku z podejrzeniem niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych" – poinformował we wtorek na platformie X warszawski radny Damian Kowalczyk. W dalszej części wpisu zaznaczył: „Skala zagrożenia była znana od miesięcy, a mimo to problem narastał, a liczba niebezpiecznych zdarzeń rosła. Chcemy, aby prokuratura sprawdziła, czy osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo mieszkańców właściwie wykonywały swoje obowiązki".
Dziki w Warszawie. „Brak podejmowania adekwatnych działań"
W zawiadomieniu, które opublikował radny, czytamy: „Występujące na terenie Warszawy ataki dzików występują od wielu miesięcy w niespotykanej dotychczas skali, jednakże Prezydent m.st. Warszawy i podlegli mu urzędnicy nie podjęli dotychczas żadnych skutecznych działań zmierzających do przeciwdziałania temu zjawisku. Jak donoszą media, w dniu 3 września 2026 r. na terenie Warszawy doszło do ataku dzika na ciężarną kobietę, w skutek czego doszło do poronienia".
Błażej Dałek, Zastępca Dyrektora Lasów Miejskich – Warszawa mówił portalowi RadioZET.pl w maju, że na przestrzeni ostatnich lat widoczna jest wyraźna tendencja wzrostowa liczby zgłoszeń od mieszkańców dotyczących obecności dzików. W 2025 r. odnotowano 8804 zgłoszenia. Natomiast w pierwszym kwartale 2026 r. zarejestrowano już 4924 zgłoszeń. Dla porównania, w poprzednich latach liczba zgłoszeń wynosiła odpowiednio: w 2020 r. – 432, w 2021 r. – 707, w 2022 r. – 2497, w 2023 r. – 4713.
Dodał wówczas, że realizowana jest decyzja o odłowie z uśmierceniem do 400 dzików w terminie do 31 marca 2027 r. oraz odstrzale redukcyjnym do 100 dzików w terminie do 31 grudnia 2026 r. Zdaniem radnego Kowalczyka „sytuacja z dzikami w Warszawie całkowicie wymknęła się spod kontroli". „Nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego. Składamy zawiadomienie do prokuratury i domagamy się wyjaśnienia, dlaczego mimo narastającego zagrożenia władze Warszawy nie podjęły skutecznych działań" – dodał radny.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET