Rakotwórcze ścieki zagrażają mieszkańcom Balic. "Kara dla lotniska jest śmieszna"
Mieszkańcy z okolic krakowskiego lotniska w Balicach podjęli działania w sprawie zatruwania lokalnego potoku toksycznymi ściekami. Do małej rzeczki, nad którą mieszkają, trafiają ścieki z glikolem używanym do odladzania samolotów.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
We wtorek nad potokiem Olszanickim w Krakowie mieszkańcy zorganizowali konferencję prasową z udziałem krakowskich radnych i naukowców, którzy badali poziom zanieczyszczeń w rzeczce. Potok jest od lat zatruwany przez toksyczne chemikalia używane do odladzania samolotów w Międzynarodowym Porcie Lotniczym Kraków Airport. Podczas spotkania przedstawione zostały pierwsze wyniki społecznego monitoringu jakości wód w potoku Olszanickim.
Potok Olszanicki zanieczyszczany przez lotnisko w Balicach
Z monitoringu wód w potoku wynika, że uciążliwy odór zgniłej cebuli to nie jest największy problem. - To śmierdzą lotne związki organiczne, które powstają w wyniku rozpadu pierwotnych substancji. Jest też tutaj formaldehyd na bardzo wysokim poziomie, jest to substancja rakotwórcza - mówi prof. Mariusz Czop z AGH, który pomaga mieszkańcom w prowadzeniu monitoringu zanieczyszczeń w potoku w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem.
Mieszkańcy okolic krakowskich Balic od lat domagają się budowy oczyszczalni przy lotnisku. Jednak władze portu twierdzą, że nie mają gruntów na budowę oczyszczalni i chcą przesunąć potok dalej od płyty postojowej.
"Władze lotniska od lat wiedzą o problemie, ale lekceważą prawo ochrony środowiska oraz zdrowie mieszkańców. Wszystko to przy bezczynności służb ochrony środowiska, które nigdy nie stanęły po stronie pokrzywdzonych ludzi i nie ukarały adekwatnie przypadków notorycznego łamania prawa. Nie możemy dłużej tolerować tego stanu, kiedy rakotwórcze ścieki płyną między naszymi domami, a odrażający smród odbiera radość życia" - piszą w relacji z konferencji w mediach społecznościowych jej organizatorzy.
Łukasz Gibała o zanieczyszczonym potoku
- Kary dla tych, którzy zanieczyszczają środowisko, muszą być adekwatne - powiedział Łukasz Gibała, lider klubu radnych "Kraków dla mieszkańców", także obecny na konferencji. - Kara rzędu 500 zł dla lotniska, a taka kara została nałożona kilka lat temu, jest karą śmieszną, to kara zupełnie nieadekwatna. Dla dużych podmiotów takich jak lotnisko 500 zł to tyle, co nic. I to wymaga prac legislacyjnych na poziomie ogólnokrajowym - dodał radny.
Mieszkańcy okolic lotniska w Krakowie zapowiadają składanie pozwów przeciwko władzom portu za zatruwanie środowiska i narażanie ich na utratę zdrowia.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku
Źródło: Radio ZET/Stowarzyszenie "Nasza Olszanica"
- Puszki z pieniędzmi dla chorych dzieci. Zaskakujące odkrycie reporterów
- Szampan i pensja jako łapówka. Jest decyzja w sprawie aresztu dla byłej wiceprezydent
- Ewa zamarzła w polu. Koleżanka przerywa milczenie. To przyczyniło się do tragedii?