Są pierwsze wyniki badań po śnięciu 23,5 tony ryb w Pilchowicach. GIOŚ: Wysokie ryzyko
Wysokie ryzyko efektów toksycznych - tak GIOŚ odpowiada Radiu ZET po wynikach badań osadów z zbiornika w Pilchowicach po katastrofie ekologicznej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie substancje zanieczyszczają osady z dna zbiornika w Pilchowicach.
- Dlaczego wprowadzono zakaz korzystania z rzeki Bóbr.
- Co mają ocenić inwestor i służby środowiskowe w ramach katastrofy ekologicznej.
- Jakie działania są planowane, aby zatrzymać spływ zanieczyszczonych osadów.
Pilchowice. Wyniki badań osadów z dna zbiornika
Są wyczekiwane wyniki badań chemicznych osadów z dna zbiornika w Pilchowicach, odsłoniętego po spuszczeniu wody z powodu remontu zapory. Na pełny raport jednak trzeba poczekać do końca przyszłego tygodnia.
Wstępna analiza jest jednak niepokojąca. Wojewoda dolnośląska zleciła służbom środowiskowym i inwestorowi przygotowanie pełnego raportu, od którego uzależnia dalsze decyzje doyczące zakazu korzystania z rzeki Bóbr. Ten obowiązuje już ponad miesiąc, od czasu masowego śnięcia 23,5 tony ryb.
GIOŚ: Osady są zanieczyszczone
Na ten moment ani inwestor, ani służby środowiskowe nie publikują pełnych wyników składu chemicznego osadów, które mogą spłynąć w dół rzeki. GIOŚ zdradził Radiu ZET, że osady są zanieczyszczone zwłaszcza metalami ciężkimi i WWA czyli rakotwórczymi wielopierścieniowymi węglowodorami aromatycznymi. To niebezpieczne związki, które mogły się pojawić na przykład ze ścieków poprzemysłowych. Normy środowiskowe dla tych zanieczyszczeń są przekroczone.
- Stężenia części analizowanych parametrów wskazują na wysokie ryzyko wystąpienia efektów toksycznych u organizmów wodnych - odpowiada na pytania Radia ZET Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.
Kurtyny mają zatrzymać spływ osadów
Teraz inwestor i inne służby środowiskowe czy sanepid mają ocenić skalę możliwego zagrożenia. Nie tylko dla ryb, ale też dla korzystania rekreacyjnego z rzeki przez ludzi. Sprawą katastrofy ekologicznej zajmuje się prokuratura. Do śledczych trafiły już też ustalenia RDOŚ.Tauron Ekoenergia montuje kurtyny, które mają zatrzymać spływ osadów. W przyszłym tygodniu planowane jest zainstalowanie boi pomiarowych, które będą ciągle monitorować parametry wody. Remont zapory potrwa jeszcze 2 lata.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET