Rodzice zapłacą za swoje pociechy? Straż miejska skontroluje młodzież
Rozpoczął się rok szkolny. Nie dla wszystkich oznacza to jednak grzeczne siedzenie w placówce edukacyjnej. Straż miejska ruszyła do pracy w związku z potencjalną obecnością wagarowiczów w mieście. Za notorycznie wagarującą pociechę mogą zapłacić rodzice.
Na wagary zamiast do szkoły? Straż miejska może interweniować
Początek roku szkolnego często przywodzi na myśl jesień; z roku na rok pogoda otwierająca czas powrotu do szkoły coraz bardziej przypomina jednak okoliczności wakacyjne. Niektórzy z uczniów mogą w związku z tym skusić się na urządzenie sobie wczesnego dnia wagarowicza (nieoficjalnego święta obchodzonego 21 marca, wyznaczającego początek astronomicznej wiosny).
Taka możliwość oznacza wzmożone kontrole straży miejskiej. Funkcjonariusze mą prawo podejmować w terenie działania z kategorii tzw. prewencji szkolnej – aktywność przejawia się zazwyczaj poprzez odwiedzanie miejsc wybieranych najchętniej przez wagarującą młodzież (galerii handlowych, parków, plaż miejskich czy zbiorników wodnych). Przyłapani na gorącym uczynku zostaną odprowadzeni do szkoły lub przekazani poinformowanym o incydencie rodzicom.
Notoryczne wagary? Rodzice mogą zapłacić
Ze znacznie poważniejszymi konsekwencjami muszą liczyć się osoby notorycznie unikające szkoły i regularnie udające się na wagary. Jeżeli ucznia nie da się zdyscyplinować, a on sam nadal miga się od obowiązku szkolnego – czeka go obniżona ocena z zachowania lub brak klasyfikacji do następnej klasy. Odpowiedzialność za osobę małoletnią ponoszą również rodzice lub opiekunowie prawni – to oni mają upewnić się, że dziecko dotarło do szkoły.
Jak precyzują zapisy ustawy Prawo oświatowe, „Niespełnianie […] obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki podlega egzekucji w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji”. Jeżeli nieusprawiedliwione nieobecności w szkole wynoszą przynajmniej 50% względem dni lekcyjnych, rodzic może zostać ukarany finansowo.
Grzywna ma prawo być nakładana kilka razy w tej samej lub wyższej kwocie. Kara finansowa przyznawana kilka razy nie może przekroczyć 10 tys. zł. Jeśli to rozwiązanie również nie pomaga, w ekstremalnych przypadkach sprawa może skończyć się w sądzie rodzinnym.
Źródło: Radio ZET/sejm.gov.pl/interia.pl/bezprawnik.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET