Rodzice zaginionego Krzysztofa Dymińskiego przeczesywali dno Wisły. Dokonali wstrząsającego odkrycia

2 min. czytania
10.07.2025 17:15
Obserwuj nas na Google

Rodzina Krzysztofa Dymińskiego nie ustaje w poszukiwaniach chłopca, który zaginął dwa lata temu pod Warszawą. Jego matka za pośrednictwem mediów społecznościowych ujawniła, że kolejny etap poszukiwań doprowadził do makabrycznego odkrycia.

Wstrząsające znalezisko w Wiśle
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wyglądały działania rodziny zaginionego chłopca.
  • Jaki sprzęt wykorzystała rodzina nastolatka.
  • Ile czasu minęło od zaginięcia Krzysztofa Dymińskiego.

Wstrząsające znalezisko w Wiśle

Minęły już dwa lata od tajemniczego zaginięcia 16-letniego Krzysztofa Dymińskiego z miejscowości Pogroszew-Kolonia pod Warszawą. Rodzina cały czas nie ustaje w poszukiwaniach Krzysztofa, wykorzystując swoje własne środki do prowadzenia działań zakrojonych na szeroką skalę. Tym razem akcja poszukiwawcza na Wiśle przyniosła wstrząsające znalezisko.

Jak napisała w mediach społecznościowych matka chłopca Agnieszka Dymińska, wykorzystując rekordowo niski stan wody w Wiśle, przeszukano tereny dotychczas niedostępne. "Wykorzystując suche skafandry nurkowe, kamery, bosaki oraz nasze autorskie narzędzia, przeszukaliśmy rejon Zatoki Krzyża. Dodatkowo na niskiej wodzie (13 cm - bulwary wiślane) przepłynęliśmy wzdłuż brzegów na odcinku Most Północny - Nowy Dwór Mazowiecki, sprawdzając odsłonięte elementy. Przeszukiwaliśmy m.in. Wyspę Kiełpińską, Wyspę Tuczników oraz rejon lewobrzeżnej Wisły na wysokości tych wysp, z lądu, z powietrza z wykorzystaniem dronów, oraz z wody z wykorzystaniem łodzi, sonarów, kamer podwodnych i bosaków” – czytamy.

Rodzina zaginionego chłopca wykorzystała także swój autorski sprzęt, który miał pomóc w ewentualnym uwolnieniu ciał, które mogłyby być zaplątane w konary na dnie rzeki. To właśnie doprowadziło do odnalezienia niezidentyfikowanych szczątków.

Redakcja poleca

"Testowaliśmy też nasze autorskie narzędzie, wykonane na zamówienie w zaprzyjaźnionej firmie Ornare sp. z o.o. - specjalne haki, których zadaniem było poruszenie zatorów utworzonych przez konary na dnie Wisły w rejonie Mostu Północnego. Liczyliśmy na to, że poruszenie tych konarów spowoduje uwolnienie i wypłynięcie zaczepionych ciał czy innych obiektów..... W trakcie poszukiwań ujawniliśmy dokumenty i rzeczy osobiste osób oraz kości (szczątki - nie wiemy, czy ludzkie), które przekazaliśmy policji w celu weryfikacji. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce bardzo sprawnie i profesjonalnie zajęli się sprawą” – opisała poszukiwania Agnieszka Dymińska.

Poszukiwania Krzysztofa Dymińskiego

Krzysztof Dymiński wyszedł z domu w miejscowości Pogroszew-Kolonia pod Warszawą 27 maja 2023 roku rano. Jak ustalili śledczy, nastolatek wsiadł do autobusu linii 713 w kierunku Warszawy. Około godziny 5:35 umieścił wpis na Instagramie: "Dziękuję, żegnajcie". Kamery monitoringu zarejestrowały 16-latka na moście Gdańskim w Warszawie. Później ślad się urywa. Poszukiwania prowadzi Komenda Stołeczna Policji w Warszawie. Wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu Krzysztofa, proszone są o kontakt pod numerem alarmowym 112.

Źródło: Radio ZET/Agnieszka Dymińska - Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET