Samochód wbił się w aptekę. Nagranie i relacje świadków, „stałam jak sparaliżowana"

2 min. czytania
28.10.2026 11:11
Obserwuj nas na Google

Najpierw zderzenie z autem i marketem, a chwilę później samochód przebił witrynę apteki. Nagranie z Bolszewa koło Wejherowa obiegło internet, a policjanci ustalają dokładne okoliczności zdarzenia z udziałem 69-latki.

Kobieta wjechała w aptekę
fot. X/Pomorska Policja

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były szczegóły wypadku z udziałem 69-latki.
  • Dlaczego kobieta wjechała w aptekę według policji.
  • Co mówią świadkowie o prędkości samochodu.
  • Jakie kroki podjęła policja po wypadku.

Bolszewo. 69-latka wjechała w aptekę. Policja bada przyczyny zdarzenia

We wtorek w Bolszewie koło Wejherowa doszło do groźnego wypadku. 69-latka wjechała samochodem osobowym w aptekę - wcześniej uderzyła jeszcze w inny pojazd oraz znajdujący się obok market. Na szczęście w aptece nie było klientów i ostatecznie nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Wezwani na miejsce policjanci przekazali, że kobieta miała w organizmie dwa promile alkoholu. 

- Zgłoszenie policjanci otrzymali około godz. 17.00 we wtorek [...] Czynności nadal trwają, decyzje co do zarzutów będą dopiero zapadały, ponieważ cały czas gromadzimy materiał dowodowy. Mundurowi rozmawiają ze świadkami i planują kolejne przesłuchania. Dopiero po zakończeniu tych działań będziemy mogli postawić kierującej zarzuty - przekazała Radiu ZET asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowa policji w Wejherowie. 

Dodała, że policjanci zatrzymali 69-latce prawo jazdy. Kobieta została przewieziona do szpitala na badania. - Na chwilę obecną nie było podstaw do jej zatrzymania. Będą z nią realizowane dalsze czynności. Wszystko będzie zależało od zebranych w tej sprawie materiałów dowodowych - dodała. 

Obecnie w miejscu rozbitej szyby jest już drewniana płyta, przy której pracują fachowcy. Do sieci trafiło też nagranie, na którym widać moment wypadku. Anetta Potrykus zapewnia, że materiały wideo również będą analizowane przez mundurowych. 

Apteka, w którą wjechała kobieta
Fot. Maciej Bąk
Miejsce zdarzenia

Świadkowie wypadku mówią o dużej prędkości

Reporter Radia ZET Maciej Bąk rozmawiał też z osobami, które widziały to zdarzenie na własne oczy. - Szokująca sprawa, sama dokładnie nie wiem, jak ona to zrobiła. W pewnym momencie jechała prosto na nas, stałam jak sparaliżowana, na szczęście odbiła - mówi pracująca w pobliżu kwiaciarka. 

Redakcja poleca

- Jak już przejechała, to ja zamknęłam oczy, otworzyłam je dopiero, jak usłyszałam huk, a samochód był już w aptece. Gdyby nie skręciła, to wjechałaby prosto w nas, całe szczęście, że nikogo nie zahaczyła. Prędkość była zabójcza - dodała w rozmowie z Radiem ZET. 

Powiedziała też, że zna 69-latkę od lat i jest daleka od ferowania wyroków. - Wiem, że ma jakieś problemy zdrowotne. Nie chce mi się wierzyć, że mogła pić alkohol. No ale czasem okazuje się, że znamy kogoś całe życie i nadal nie wszystko o nim wiemy - stwierdziła. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET