Seria oszustw na Dolnym Śląsku. "Schemat był zawsze podobny"

2 min. czytania
03.02.2026 23:58
Obserwuj nas na Google

Seria oszustw na Dolnym Śląsku. Tylko jednego dnia policjanci przyjęli kilka zgłoszeń. Ofiarami padli mieszkańcy powiatu trzebnickiego. "Choć sprawcy działali różnymi metodami, schemat był zawsze podobny" - alarmuje Komenda Powiatowa Policji w Trzebnicy. 

Policja
fot. Stach Antkowiak/REPORTER - zdj. ilustracyjne

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie metody stosują oszuści finansowi na Dolnym Śląsku.
  • Dlaczego ostrożność podczas transakcji internetowych jest kluczowa.
  • Które kroki mogą pomóc ochronić oszczędności przed oszustami.

Oszustwa na Dolnym Śląsku. Mieszkańcy tracą oszczędności

Komenda Powiatowa Policji w Trzebnicy alarmuje o serii oszustw na Dolnym Śląsku. Pierwsze zgłoszenie złożył 35-letni mieszkaniec powiatu trzebnickiego. Mężczyzna wystawił przedmiot na sprzedaż na jednym z portali ogłoszeniowych. Po kilku minutach skontaktowała się z nim zainteresowana osoba. Na prośbę kupującego podał swój adres e-mail. Otrzymał wiadomość z linkiem do rzekomego potwierdzenia płatności.

Po kliknięciu w link trafił na stronę, gdzie wpisał swoje dane do logowania. Chwilę później otrzymał informację o zmianie hasała do bankowości internetowej. Następnie zadzwoniła do niego kobieta podająca się za pracownika banku. Poprosiła o "chwilę cierpliwości" na weryfikację Gdy mężczyzna ponownie zalogował się na konto, okazało się, że zniknęło z niego blisko 5 tysięcy złotych. 

Kolejne zawiadomienie złożył 70-letni mężczyzna, który kilka dni wcześniej zdecydował się na inwestycję w akcje jednego z koncernów paliwowych. "Na początek przelał 800 złotych. Po czasie nabrał wątpliwości i postanowił odzyskać pieniądze. Wtedy rozpoczął się kontakt ze strony rzekomych przedstawicieli firmy" - przekazuje policja. 2 lutego oszustka poinformowała seniora, że pomoże mu odzyskać środki. Zalogował się do bankowości elektronicznej i wpisał kody autoryzacyjne. Po zakończeniu rozmowy okazało się, że z konta 70-latka zniknęło blisko 20 tysięcy złotych.

Kobieta straciła blisko 90 tysięcy złotych

To nie koniec niepokojących zgłoszeń. Największe straty poniosła 51-letnia mieszkanka powiatu trzebnickiego. Odebrała kilka telefonów od "pracownika banku", który poinformował ją, że ktoś próbuje wykonać podejrzany przelew z jej konta i konieczna jest natychmiastowa weryfikacja danych. 51-latka podała wszystkie wymagane przez rozmówczynię informacje. O niepokojących telefonach poinformowała córkę i razem udały się do banku. Niestety było już za późno. Z konta kobiety oraz jej męża oszuści przelali blisko 90 tysięcy złotych.

Redakcja poleca

"Apelujemy o ostrożność i rozwagę. Nie działajmy pod presją czasu i emocji. Pracownicy banków nigdy nie proszą o podanie haseł, kodów autoryzacyjnych ani danych do logowania" - przestrzegają funkcjonariusze. W razie wątpliwości należy wykonać telefon bezpośrednio do banku. Należy również zachować szczególną ostrożność podczas zakupów czy transakcji internetowych. Funkcjonariusze apelują: nie klikajmy w podejrzane linki i nigdy nie podawajmy nikomu danych do logowania bankowego.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET