Budynki jednorodzinne przy ul. Kołłątaja w Siemianowicach Śląskich pochodzą z lat 30 ub. wieku i należą do kolonii Nowy Świat. W ostatnich latach zostały przez miasto odnowione i ocieplone. Zgłoszenie o pożarze mieszkania napłynęło w poniedziałek o godzinie 12:49. Ogień pojawił się na parterze.
– 20 osób opuściło budynek przed przybyciem straży pożarnej. Z mieszkania strażacy ewakuowali nieprzytomne dziecko. Zespół Ratownictwa Medycznego prowadził resuscytację, niestety nie przyniosła skutku – poinformowała rzeczniczka śląskich strażaków brygadier Aneta Gołębiowska.
Pożar przy ul. Kołłątaja w Siemianowicach Śląskich. Zginęło 4-letnie dziecko
Rzecznik siemianowickiej straży pożarnej młodszy kapitan Sebastian Karpiński uściślił, że strażacy wynieśli 4-latka z mieszkania wypełnionego gazami pożarowymi. Pomieszczenie, w którym znajdowało się dziecko, zostało w pożarze wypalone.
Okoliczności wybuchu pożaru będą badane przez specjalistów. Sytuacja została opanowana w niespełna godzinę. Na miejscu pracowało osiem zastępów straży pożarnej.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Tajemnicza śmierć mężczyzny w Mysiakowcu. Służby szukają świadków
- Seria zakłóceń sygnału GPS nad Polską. Wydano komunikat
- Nie żyje 14-latek. Z impetem uderzył w stalową linę. Jest ruch prokuratury
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET