Skandaliczne słowa duchownego na pogrzebie 25-latka. "Chowa ludzi jak śmieci"

2 min. czytania
24.03.2024 21:11
Obserwuj nas na Google

Rodzina Szymona, który zginął w wypadku drogowym, alarmuje, że podczas pogrzebu mężczyzny doszło do skandalu. Odprawiający mszę duchowny miał sugerować, że śmierć 25-latka była formą pokuty oraz wypowiadać negatywne słowa o bliskich zmarłego. Rodzina skierowała sprawę do kurii, a franciszkanin zabrał głos w mediach społecznościowych.

Skandal na pogrzebie 25-latka
fot. Tomasz Kawka/East News

Do zdarzenia doszło w miejscowości Chocz (woj. wielkopolskie) w trakcie pogrzebu 25-letniego Szymona, który 15 marca zginął w wypadku na drodze w miejscowości Prokopów. Kierował motocyklem i zderzył się z samochodem osobowym.

Śmigłowiec LPR przetransportował rannego mężczyznę do szpitala w Poznaniu. Stan Szymona był krytyczny. Lekarzom nie udało się go uratować. Pogrzeb 25-latka odbył się w czwartek w parafii św. Andrzeja Apostoła w Choczu.

Skandal na pogrzebie tragicznie zmarłego 25-latka

Jak przekazał "Fakt", że mszę pogrzebową odprawiał franciszkanin, o. Dobromił. W trakcie kazania miał on wypowiedzieć słowa, które zszokowały zgromadzonych żałobników. - Z ust duchownego nie padło żadne dobre słowo o moim bracie. Wierni usłyszeli, że Szymon grzeszył i pokutą jest jego śmierć. Winą ojciec Dobromił obarczył z ambony rodziców, a jako pokutę dla nich zaznaczył, by wpłacili darowiznę na rzecz osób poszkodowanych w wypadkach samochodowych - przekazał tabloidowi pan Krystian, brat zmarłego.

Redakcja poleca

- Wszyscy uczestnicy pogrzebu te słowa odebrali tak samo jak ja. To nie jest pierwszy wybryk tego człowieka. Inne pogrzeby prowadził w podobnie lekceważący sposób. Ten człowiek nie powinien pełnić funkcji kapłana. Chowa ludzi jak śmieci, nie patrzy na uczucia rodziny - dodał mężczyzna.

Franciszkanin przeprosił za swoje zachowanie. Dla rodziny to za mało

Duchowny odniósł do sprawy w mediach społecznościowych. W facebookowym wpisie wyraził skruchę i przeprosił bliskich 25-latka. Parafia św. Andrzeja Apostoła zablokowała możliwość komentowania postu.

"Chciałbym przeprosić za moje słowa wypowiedziane w czasie pogrzebu śp. Szymona i za ból, jaki sprawiłem Rodzinie i innym uczestnikom tej ceremonii w naszej parafii 21 marca. Składam także całej Rodzinie i wszystkim bliskim wyrazy współczucia z powodu śmieci śp. Szymona" - napisał.

"Fakt" odnotował, że rodzinę przeprosił też proboszcz parafii w Choczu. Bliscy zmarłego Szymona powiadomili jednak o wszystkim kurię. Według dziennikarzy nieoficjalnie mówi się, że franciszkanin może zostać przeniesiony do innej parafii. - Sprawę prowadzi kuria w Kaliszu, klasztor w Panewnikach, a jak będzie trzeba, poruszę nawet Watykan - zapowiedział brat 25-latka.

Źródło: Radio ZET/"Fakt"/Facebook

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET