Sklepy reagują na ataki w szkołach. „Obecność takich artykułów jest niewłaściwa"
Jak informuje Polskie Radio RDC, znane sklepy, takie jak Smyk, Biedronka czy Dealz wycofują niektóre akcesoria halloweenowe. Zwłaszcza takie, które zawierają motywy imitujące niebezpieczne narzędzia oraz elementy drastyczne. Decyzja ma związek z ostatnią serią ataków w polskich szkołach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Które sklepy wycofały halloweenowe akcesoria.
- Dlaczego sklepy zdecydowały się na wycofanie produktów.
- Jakie wydarzenia wpłynęły na decyzję o wycofaniu akcesoriów.
Znane sklepy wycofują niektóre akcesoria halloweenowe
Do niedawna w znanych sieciach handlowych można było kupić halloweenowe akcesoria imitujące niebezpieczne narzędzia oraz drastyczne przebrania. W ofercie pojawiały się „zakrwawione" plastikowe noże, sierpy, tasaki i nie tylko. Po serii ataków z użyciem noża, do których dochodziło w ostatnim czasie w polskich szkołach, sklepy postanowiły wycofać ze sprzedaży tego typu gadżety lub przynajmniej ograniczyć ich sprzedaż. 12 października taką decyzję podjęły sieci sklepów Smyk oraz Biedronka.
W oświadczeniu przesłanym redakcji RDC.pl przez Biedronkę czytamy, że podjęto decyzję o wycofaniu wybranych produktów halloweenowych, które mogą budzić niezamierzone skojarzenia, „kierując się troską o dobro dzieci i młodzieży". „Uznaliśmy, że w obecnych okolicznościach najważniejsze jest dostosowanie oferty do społecznego kontekstu i oczekiwań naszych klientów. Zależy nam, aby sezonowy asortyment sprzyjał przede wszystkim pozytywnym emocjom i wspólnej radosnej zabawie" – dodano.
„Obecność takich artykułów jest niewłaściwa"
Oświadczenie w tej sprawie wydała również sieć Smyk. Zarząd podjął decyzję o wycofaniu ze sprzedaży w całej sieci stacjonarnej oraz w sklepie online wszelkich akcesoriów z asortymentu halloweenowego, zawierających motywy imitujące niebezpieczne narzędzia (takie jak plastikowe noże, tasaki) oraz elementy drastyczne.
„Uważamy, że w obecnych okolicznościach obecność takich artykułów na półkach sklepu, którego oferta kierowana jest do rodzin, jest niewłaściwa" – dodała w oświadczeniu Katarzyna Czechowska-Jakubowska, specjalista ds. Marketingu Smyk. Przypomnijmy, że w ostatnich dniach na Mazowszu doszło do kilku groźnych incydentów. W Leszczydole-Nowinach zmarła 37-letnia pracownica szkoły zaatakowana przez 15-latka. Do zdarzeń doszło także w Ostrołęce, Sierpcu i Warszawie. W ramach prowadzonych akcji policja skontrolowała dotychczas kilkadziesiąt tysięcy placówek.
Źródło: Radio ZET/rdc.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET