Śledztwo ws. działki Morawieckiego umorzone. Tak tłumaczy to prokuratura
"Mogło dojść do przekroczenia uprawnień, jednak te sprawy się przedawniły" - tak prokuratura tłumaczy umorzenie śledztwa ws. tzw. działki Morawieckiego. Śledczy argumentują też, że strony mogły dowolnie ustalić cenę transakcji, a późniejsza odsprzedaż za zdecydowanie wyższą kwotę może być kontrowersyjna, ale "nie ma wpływu na ocenę prawnokarną".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie działki Morawieckiego.
- Jaką rolę odegrała wrocławska parafia w transakcji sprzed lat.
- Co wpłynęło na decyzję o umorzeniu postępowania w 2023 roku.
- Które aspekty prawne były kluczowe w ocenie śledczych.
Prokuratura umorzyła śledztwo ws. "działki Morawieckiego"
Prokuratura zdecydowała o umorzeniu śledztwa w sprawie "działki Morawieckiego". Chodzi o ziemię, którą jedna z wrocławskich parafii otrzymała za darmo jeszcze pod koniec lat 90'. Później - w 2002 roku - sprzedała ją za 700 tys. złotych, choć ich realna wartość oscylowała wokół 4 milionów złotych.
Zdaniem prokuratury w sprawie mogło dojść do przekroczenia uprawnień, jednak te czyny się przedawniły. Śledczy argumentowali też, że strony mogły dowolnie ustalić cenę transakcji, a późniejsza odsprzedaż za zdecydowanie wyższą kwotę może być kontrowersyjna, ale "nie ma wpływu na ocenę prawnokarną". To właśnie dlatego zdecydowano o umorzeniu śledztwa.
Śledztwo ws. "działki Morawieckiego"
Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu podjęła na nowo sprawę "działki Morawieckiego" na początku 2025 roku. Wcześniej śledczy prowadzili postępowanie sprawdzające w związku ze złożonym pisemnym zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
- Postępowanie to zakończyło się wydaniem w dniu 18 grudnia 2023 roku postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa - przekazała Karolina Stocka-Mycek, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Żona premiera miała zarobić miliony
W 2013 roku - po podziale majątku - oficjalnym właścicielem gruntów została żona przyszłego premiera Mateusz Morawieckiego. Co za tym idzie, ten nie miał obowiązku informowania o działkach w swoim oświadczeniu majątkowym. Z medialnych ustaleń wynika, że w sierpniu 2021 roku żona Morawieckiego sprzedała działki za prawie 15 milionów złotych. Nabyła je spółka założona przez dwóch prawników.
- Ponowna analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego, w związku z wynikami pracy specjalnego zespołu prokuratorów w Prokuraturze Krajowej do zbadania spraw pozostających w zainteresowaniu opinii publicznej, prowadzonych i zakończonych w latach 2016-2023, wykazała konieczność uzupełnienia przedmiotowego postępowania celem wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności będących przedmiotem zawiadomienia - poinformowała wówczas rzeczniczka prasowa prokuratury. Wszczęto śledztwo w sprawie o czyn z art. 296 § 1 i 3 k.k., który mówi o wyrządzeniu szkody w obrocie gospodarczym.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET