Afera GetBack pod lupą NIK. Czy Morawiecki i Święczkowski usłyszą zarzuty?
Najwyższa Izba Kontroli zamierza złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ponad 20 osób z czasów rządów PiS – w tym byłego premiera Mateusza Morawieckiego i byłego Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego. Chodzi o aferę GetBack, jedną z największych afer finansowych III RP.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie instytucje zawiodły w sprawie GetBack według NIK.
- Co zarzuca NIK premierowi Morawieckiemu i prokuratorowi Święczkowskiemu.
- Dlaczego poszkodowani inwestorzy czują się zawiedzeni przez państwo.
- Które działania są planowane przez NIK po ujawnieniu raportu.
Kto odpowiada za straty 9 tysięcy klientów?
Podczas wtorkowej konferencji prasowej prezes NIK Marian Banaś nazwał aferę GetBack jedną z "najbardziej wstrząsających" w historii III RP. Z raportu wynika, że państwo nie zadziałało na czas, a ponad 9 tysięcy osób straciło łącznie 3,14 miliarda złotych.
Według Banasia zawiodły niemal wszystkie instytucje odpowiedzialne za nadzór i bezpieczeństwo finansowe obywateli: Komisja Nadzoru Finansowego, służby specjalne, prokuratura, sądy, a także ówczesny premier Mateusz Morawiecki. NIK podkreśla, że nie podjęto żadnych działań osłonowych wobec inwestorów, a instytucje "stały się bezwolne lub intencjonalnie niewydolne”.
Co zarzuca NIK Morawieckiemu i Święczkowskiemu?
Choć nazwiska nie padły wprost na konferencji, rzecznik Izby Marcin Marjański potwierdził "Gazecie Wyborczej", że Morawiecki i Święczkowski znajdą się w zawiadomieniu do prokuratury. Zdaniem kontrolerów, po zawieszeniu notowań GetBacku śledztwo skupiało się nie na ratowaniu pieniędzy klientów, ale na pokazaniu sprawczości władz.
W raporcie znalazły się zeznania urzędników KNF, którzy opisali sierpniowe spotkanie z 2018 r. z Bogdanem Święczkowskim. Ówczesny prokurator krajowy miał powiedzieć: "Dajcie nam nazwiska ludzi, a my będziemy z nimi już robili swoje". Według NIK Święczkowski naciskał na stosowanie aresztów, mimo braku przesłanek.
Równocześnie Morawiecki miał ignorować ostrzeżenia. Szef KNF Marek Chrzanowski nie został przyjęty na posiedzeniu kolegium służb specjalnych, mimo że chciał zaprezentować raport o zagrożeniach związanych z GetBackiem.
"Straciliśmy wiarę w państwo"
– Państwo zostawiło nas z tą sprawą samych – powiedziała przedstawicielka poszkodowanych inwestorów, obecna na konferencji. – Straciliśmy nie tylko pieniądze, ale i godność – dodała.
Zarzuty wobec służb dotyczą również braku działań wobec tzw. "układów", czyli porozumień, na mocy których poszkodowani mogli odzyskać jedynie 25 proc. swoich środków – i to w przeciągu 8 lat. Prokuratura nie interweniowała, choć mechanizm ten był zdaniem kontrolerów krzywdzący.
NIK apeluje o powołanie komisji śledczej i przypomina, że raport ma charakter wiążący dla innych organów państwa. Izba zapowiada też kolejne kontrole w instytucjach odpowiedzialnych za nadzór finansowy.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET