`

Słynna działka pod CPK ma nowego dzierżawcę. Wiemy ile zapłaci za jej użytkowanie

4 min. czytania
02.06.2026 13:46
Obserwuj nas na Google

Mająca ponad 150 hektarów działka w Zabłotni, na której powstanie infrastruktura wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego, ma nowego dzierżawcę. Z naszych informacji wynika, że będzie on płacił znacznie niższy czynsz niż poprzedni właściciel. W najbliższych dniach planowane jest podpisanie umowy dzierżawy terenu, którego sprzedaż w ubiegłym roku wywołała polityczną aferę.

Nieruchomość została wydzierżawiona
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiegał przetarg na dzierżawę terenu w Zabłotni.
  • Ile za użytkowanie nieruchomości zapłaci nowy dzierżawca.
  • Co było powodem politycznej burzy wokół sprzedaży działek.
  • Jakie działania prowadzi prokuratura w sprawie działek pod CPK.

Przetarg na dzierżawę 152,6 ha terenu w Zabłotni (powiat grodziski) odbył się we wtorek (2 czerwca) przed południem w siedzibie spółki Centralny Port Komunikacyjny przy Al. Jerozolimskich w Warszawie. Zainteresowanie nie było wielkie. Do ustnej licytacji stanęły dwie osoby. Aukcja rozpoczęła się od kwoty 321 tys. zł netto rocznego czynszu. Nie trwała zbyt długo.

- Przetarg wygrała osoba prywatna, która zaproponowała stawkę czynszu w wysokości 390 tys. zł netto – mówi RadioZET.pl Agnieszka Stefańska-Krasowska, rzeczniczka spółki CPK. Nazwiska zwycięzcy jednak nie podaje. To ze względu na procedury. W przypadku skutecznego zaskarżenia czynności komisji, do którego ma prawo drugi z oferentów, nazwisko nie będzie bowiem podane do publicznej wiadomości.

Afera z działkami pod CPK. Ludzie PiS zgodzili się sprzedać kluczowe nieruchomości

Jeśli drugi z uczestników przetargu nie zdecyduje się złożyć skargi w ciągu siedmiu dni lub uznania skargi za niezasadną nazwisko dzierżawcy będzie podane publicznie. To jednak nie zakończy całej procedury. Spółka CPK będzie musiała jeszcze uzyskać zgodę od pełnomocnika rządu ds. budowy CPK Macieja Laska na podpisanie umowy. - Spółka niezwłocznie wystąpi o zgodę do pełnomocnika. Po jej wydaniu możliwe będzie podpisanie umowy z nowym dzierżawcą. Będzie ona obowiązywała do 14 grudnia 2027 roku – dodaje Agnieszka Stefańska-Krasowska. Kwota czynszu będzie obliczona proporcjonalnie do liczby miesięcy obowiązywania umowy.

To oznacza, że działka, której sprzedaż w końcówce rządów  PiS wywołała polityczną burzę, będzie użytkowana przez około półtora roku. Spółka zastrzega, że grunt musi być przeznaczony na cele rolne.

Przypomnijmy, że przetarg obejmował dwie z trzech działek, których sprzedaż jesienią ubiegłego roku opisała Wirtualna Polska. Nieruchomości o powierzchni ponad 158 hektarów Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR), podlegający  Ministerstwu Rolnictwa, sprzedał za 22,8 mln zł Piotrowi Wielgomasowi, wiceprezesowi firmy Dawtona. Stało się to pod koniec 2023 roku. WP opisała, że teren jest kluczowy w kontekście budowy lotniska w Baranowie. Przewidziano na nim tory szybkiej kolei prowadzące do CPK oraz centrum przemysłowo-magazynowe.

Transakcja została przeprowadzona pomimo sprzeciwu władz CPK, tuż po wizycie w firmie ówczesnego ministra rolnictwa Roberta Telusa w gospodarstwie rodziny Wielogmasów. Po ujawnieniu tych okoliczności nie tylko Telus, ale też były wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski, były dyrektor KOWR Waldemar Humięcki oraz były zastępca dyrektora oddziału KOWR w Warszawie Jerzy Wal zostali zawieszeni w prawach członków PiS. W partii powołano także wewnętrzną komisję, która miała zbadać okoliczności sprzedaży działek w Zabłotni. Kierowała nią była marszałkini Sejmu Elżbieta Witek. Śledztwo w sprawie wszczęła też prokuratura.

Redakcja poleca

Maciej Lasek: Dzierżawa tylko do czasu rozpoczęcia budowy

Ostatecznie działka wróciła do zasobów Skarbu Państwa. Piotr Wielgomas odsprzedał ją za wspomniane 22,8 mln zł KOWR-owi. A Ośrodek przekazał ją spółce CPK. Teraz spółka ją wydzierżawiła. Wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK Maciej Lasek przekonywał w rozmowie z RadioZET.pl, że tymczasowa dzierżawa to rzecz „zupełnie naturalna”. Umowa będzie obowiązywać do momentu rozpoczęcia konkretnych prac budowlanych. Dzierżawa ma być jednym z elementów „miękkiej polityki prospołecznej realizowanej przez zarząd spółki”.

Przetarg budził jednak kontrowersje. Tuż po jego ogłoszeniu władze KOWR zwróciły się do CPK, by przekazały Ośrodkowi nieruchomości w użytkowanie. Odpowiedź była jednak negatywna. Kolejną sprawą jest wysokość czynszu dzierżawnego. Nasi rozmówcy zauważali, że cena wywoławcza jest dość niska. Piotr Wielgomas miał płacić około miliona złotych rocznie. - Minęło już parę lat od poprzedniej umowy i stawki też poszły do góry. To dobra ziemia, drugiej klasy, więc stawka według mnie powinna być wyższa – zastanawiał się jeden z naszych rozmówców.

Ostatecznie stanęło na wspomnianych 390 tys. zł. To także znacznie mniej od tego, co płacił Piotr Wielgomas. W spółce nie potwierdzają jednak kwoty poprzedniego najmu, bo Wielgomas dzierżawił nieruchomości od KOWR-u. Odbywało się to też na innych zasadach. Z naszych informacji wynika, że tym razem ziemia nie będzie użytkowana przez wiceprezesa Dawtony. 

Śledztwo prokuratury trwa, PiS nie ma sobie nic do zarzucenia

Śledztwo w sprawie sprzedaży działek prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Na razie nikomu nie postawiono żadnych zarzutów. Ciągle gromadzony jest materiał dowodowy – w szczególności dokumentacja z instytucji, a także przesłuchiwani są świadkowie.

Przełomowych decyzji nie przyniosły też prace wewnętrznej komisji PiS. Komisja zakończyła już prace, ale efektów oraz ustaleń nie poznamy. Poseł Rafał Bochenek, rzecznik PiS przekonywał, że ugrupowanie odpowiednio zabezpieczyło interes Skarbu Państwa. A za  aferę tak naprawdę odpowiada obecny rząd.

Były minister Robert Telus został odwieszony w prawach członka PiS już w lutym. Decyzja w sprawie wiceministra Romanowskiego jeszcze nie zapadła. Poważniejszych konsekwencji nikt z polityków PiS nie poniósł.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET