Śmierć 18-latka przed dyskoteką na Podlasiu. Nowe informacje
Dwóch mężczyzn podejrzanych jest o udział w bójce przed dyskoteką w miejscowości Wnory-Wiechy (woj. podlaskie), gdzie wskutek obrażeń zmarł 18-latek - poinformowała w sobotę prokuratura. Okoliczności tego zdarzenia wyjaśnia policja.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono zatrzymanym mężczyznom.
- Co spowodowało śmierć 18-latka.
- Dlaczego możliwe są kolejne zatrzymania związane ze sprawą.
Wnory-Wiechy. 18-latek zginął pod klubem na Podlasiu. Zatrzymani usłyszeli zarzuty
W nocy z czwartku na piątek policja otrzymała informację o leżącym przed dyskoteką 18-latku z obrażeniami głowy. Jak informowały służby, do poszkodowanego wezwano ratowników medycznych, ale życia 18-latka nie udało się uratować. W związku ze zdarzeniem zatrzymano w piątek dwóch mężczyzn.
Jednemu z zatrzymanych postawiono zarzut udziału w bójce z art. 158 Kodeksu karnego - poinformowała w sobotę wieczorem PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Łomży Dorota Leszczyńska. Jak dodała, drugi podejrzany, wobec którego w sobotę wieczorem prowadzone były jeszcze czynności, usłyszał zarzut udziału w bójce i spowodowania obrażeń, w wyniku których nastąpiła śmierć pokrzywdzonego.
Możliwe są kolejne zatrzymania
Po zakończeniu czynności prokurator ma zdecydować o zastosowaniu środków wobec podejrzanych, w tym, czy będzie kierował do sądu wniosek o areszt. Ze wstępnych ustaleń śledztwa wynika, że w bójce wzięli udział młodzi mężczyźni w wieku 21 lat z powiatu wysokomazowieckiego i powiatu ostrołęckiego (woj. mazowieckie).
Jak poinformowała Leszczyńska, pokrzywdzony został uderzony ręką i upadł na betonowe podłoże, w wyniku czego powstała rana głowy, a w jej następstwie wytworzyły się obustronne krwiaki podtwardówkowe, powstał obrzęk mózgu, co spowodowało zgon pokrzywdzonego. Według śledczych w zdarzeniu brało udział więcej osób, dlatego niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET