`

Śmierć Łukasza Litewki. Znajomy 57-letniego kierowcy przerywa milczenie. „Mówiłem mu”

2 min. czytania
12.05.2026 11:28
Obserwuj nas na Google

Śmierć Łukasza Litewki, 36-letniego posła z Sosnowca, który został potrącony przez samochód w trakcie jazdy rowerem, cały czas budzi emocje. Dziennikarze programu Uwaga! w stacji TVN dotarli do 57-latka, który potrącił zmarłego polityka oraz jego bliskich i znajomych. Ich rozmowy rzucają nowe światło na całą sprawę.

Łukasz Litewka
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty usłyszał kierowca po wypadku z Łukaszem Litewką.
  • Dlaczego kierowca Mitsubishi został zwolniony z aresztu.
  • Co mówią bliscy i znajomi o zachowaniu kierowcy.

Śmierć Łukasza Litewki. Nowe informacje dot. kierowcy

Łukasz Litewka, 36-letni poseł Lewicy z Sosnowca, zginął 23 kwietnia po południu potrącony przez samochód Mitsubishi Colt, gdy jechał rowerem ul. Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej. Po wypadku zatrzymany został kierowca auta, który usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Dziennikarze programu Uwaga! TVN dotarli do mężczyzny, który kierował samochodem. Dziennikarz Tomasz Lusawa, który z nim rozmawiał, w materiale przekonywał, że po spędzeniu z 57-latkiem dwóch godzin jest przekonany, że nie było to celowe działanie.

Żona mężczyzny, która także rozmawiała z dziennikarzami, tłumaczy, że jej mąż był przemęczony, ale nigdy celowo nie zabiłby człowieka.

Redakcja poleca

Nieco inne światło na całą sprawę rzuca jeden ze znajomych mężczyzny, również cytowany w materiale TVN. - Wielokrotnie mówiłem mu: „Idź do lekarza, zrób sobie badania, bo coś z tobą jest nie tak". A on zawsze dziwnie patrzył i dziwnie się uśmiechał. Kiedyś był kierowcą, tylko że zabronili mu prowadzić samochód, bo ludzie bali się z nim jeździć - stwierdził. - W ogóle nie uważał na drodze. Był nieodpowiedzialny, rozproszony, jakby rozkojarzony. Bardzo niebezpiecznie jeździł. Wszyscy na niego cały czas krzyczeli, żeby uważał – dodał.

57-latek zostanie na wolności?

57-letni kierowca Mitsubishi usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Według prokuratury mężczyzna nieumyślnie naruszył zasady ruchu drogowego i również nieumyślnie spowodował śmierć posła.

25 kwietnia Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej po wniosku prokuratury zdecydował o aresztowaniu 57-latka, ale postanowił, że wyjdzie on na wolność po wpłaceniu 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Mężczyzna opuścił areszt 28 kwietnia po wpłynięciu kwoty poręczenia. Został objęty dozorem policji i zakazem opuszczania kraju.

12 maja Sąd Okręgowy w Sosnowcu rozpozna zażalenie prokuratury, która domaga się aresztowania 57-latka.

Źródło: Radio ZET/TVN

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET