`

„Smród grilla i pijacki bełkot”. Władze warszawskiej dzielnicy wprowadzają zakaz

4 min. czytania
13.05.2026 21:10
Obserwuj nas na Google

Całkowity zakaz grillowania w Parku Górczewska na warszawskim Bemowie. Władze dzielnicy wprowadziły go na prośbę mieszkańców, którzy skarżyli się na zakłócanie porządku, nadmierne zadymienie i niszczenie terenów zielonych. Na miejscu pojawiły się tablice z napisami po polsku i ukraińsku. Jak wyjaśnia portalowi RadioZET.pl rzecznik dzielnicy Bemowo Maciej Kmita, znacząca część zgłoszeń dotyczyła właśnie osób narodowości ukraińskiej.

Na zdjęciu widać mężczyzn grillujących w parku, z zielonymi drzewami w tle.
fot. Urząd Dzielnicy Bemowo/Wydział Ochrony Środowiska/PIOTR KAMIONKA/REPORTER (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego zakaz grillowania pojawił się w Parku Górczewska.
  • Jakie problemy związane z grillowaniem zauważyli mieszkańcy.
  • Jakie działania wprowadzono w odpowiedzi na problemy w parku.
  • Dlaczego informacje są dostępne również w języku ukraińskim.

„Polecamy Park Państwa trosce i opiece. Odwołujemy się do Państwa kultury społecznej i dobrego obyczaju. Liczymy na pomoc przy zachowaniu porządku, czystości oraz poszanowaniu wszystkich elementów zieleni i architektury. Dla Państwa bezpieczeństwa oraz komfortu prosimy o przestrzeganie niniejszego zbioru zasad” - taki komunikat po polsku i po ukraińsku pojawił się w Parku Górczewska na Bemowie. Poinformowano między innymi o zakazie grillowania, rozpalania ognisk, zakłócania porządku, niszczenia zieleni i spożywania alkoholu. Jak dowiadujemy się od radnego Mikołaja Ojrzanowskiego, mieszkańcy zabiegali o to od dawna. - Odzew na moich mediach społecznościowych był w zdecydowanej większości pozytywny, dlatego uważam, że ruch urzędu był słuszny. Gdyby ludzie potrafili się zachowywać, szanować siebie nawzajem i naturę, to może taki zakaz nie byłby konieczny - ocenia radny.

Warszawiacy mają dość uciążliwych gości parku. Pod postem Mikołaja Ojrzanowskiego zaroiło się od komentarzy internautów, którzy chwalą nowy zakaz. „Super! Bo ostatnio w weekend nawet nie dało się wejść do parku, smród, dym, śmieci”; „Brawo, oby to dotyczyło wszystkich parków w Warszawie. Jak przychodzi weekend, to nie ma miejsca, żeby odpocząć, bo wszędzie smród grilla i pijacki bełkot”; „Grillowanie to jeszcze nic. Wiele osób rozpala ogniska na gołej ziemi”; „Bardzo dobra zmiana, ale teraz należałoby egzekwować ten zapis, inaczej można będzie zmienić nazwę parku na Park Grillowska, aby lepiej oddawała rzeczywistość” - czytamy.

Jak tłumaczy nam Mikołaj Ojrzanowski, problem istniał od kilku lat i tylko się nasilał. W parku dochodziło do palenia ognisk bezpośrednio na ziemi oraz wśród krzewów i zarośli, co prowadziło do niszczenia parkowej przyrody. - Wieczorami dymu było tyle, że wyglądało to jak mgła. Dym, zapachy oraz hałasy docierały do mieszkańców z ul. Czumy, którzy podnosili ten problem - wyjaśnia radny. Jak podkreśla, w tej sprawie potrzebne są zmiany ustawowe, ponieważ zdarzało się, że regulaminy parków ustanawiane przez rady gmin były uchylane przez sądy administracyjne.

Redakcja poleca

Zakaz grillowania w Parku Górczewska. Rzecznik Bemowa tłumaczy

O zakaz zapytaliśmy także Macieja Kmitę, rzecznika Bemowa, który potwierdził, że zjawisko związane z grillowaniem oraz rozpalaniem ognisk na terenach zielonych i leśnych dzielnicy Bemowo, podobnie jak w innych częściach Warszawy, utrzymuje się od kilku lat i nasila wiosną. - Najwięcej problemów odnotowujemy na terenie Parku Górczewska, jednak podobne sygnały zgłaszają również mieszkańcy okolic Fortu Bema - tłumaczy nam rzecznik.

Problemy od kilku lat występują przede wszystkim w weekendy. Jak wylicza Maciej Kmita, najwięcej skarg mieszkańców i interwencji dotyczy nadmiernego zadymienia, niszczenia terenów zielonych (grille ustawiane są bezpośrednio na trawnikach, dochodzi do łamania gałęzi drzew i krzewów, a ogniska rozpalane są bezpośrednio na podłożu), dewastacji elementów małej architektury, spożywania alkoholu podczas grillowania, a także zagrożenia pożarowego. Zgłoszenia związane są również z zakłócaniem spokoju i porządku publicznego, używaniem słów powszechnie uznawanych za wulgarne oraz pozostawianiem odpadów na terenach parkowych.

Jak zaznacza rzecznik, w poprzednich latach dzielnica wielokrotnie zwracała się do straży miejskiej i policji z prośbą o podejmowanie interwencji na terenie Parku Górczewska. Wnioskowano również o zwiększenie liczby patroli oraz objęcie parku dodatkowymi działaniami prewencyjnymi w postaci pieszych patroli w dni wolne od pracy, kiedy skala problemu jest największa. - Tematyka ta była także wielokrotnie omawiana podczas spotkań grup osiedlowych mieszkańców z przedstawicielami straży miejskiej i policji. Wystąpienia kierowane do obu służb są regularnie ponawiane każdego roku - dodaje Maciej Kmita.

Redakcja poleca

Jak przekazuje rzecznik Bemowa, w odpowiedzi na postulaty mieszkańców już w 2025 roku opracowano zasady korzystania z Parku Górczewska, wzorowane na regulacjach obowiązujących w innych parkach na Woli (m.in. w Parku im. Edwarda Szymańskiego, Parku im. gen. Józefa Sowińskiego oraz Parku Moczydło). W kwietniu 2026 roku na terenie parku pojawiły się trzy tablice informacyjne przypominające o obowiązujących zasadach. Informacje przekazano również straży miejskiej i policji, które jako jedyne mogą nakładać mandaty za łamanie przepisów porządkowych. W 2026 roku rozpoczęto również działania związane z pozyskaniem środków na inwestycję obejmującą montaż monitoringu wizyjnego na terenie Parku Górczewska. Instalacja ma zostać wykonana jeszcze w tym roku.

Maciej Kmita odniósł się także do komunikatów w języku polskim i ukraińskim. - Obywatele Ukrainy stanowią najliczniejszą grupę narodowościową zamieszkującą Bemowo, dlatego przygotowanie dodatkowej wersji materiału w języku ukraińskim jest w pełni uzasadnione. Jednocześnie analiza interwencji podejmowanych przez służby w tym rejonie wskazuje, że znacząca część zgłoszeń dotyczyła właśnie osób narodowości ukraińskiej. W związku z tym uznaliśmy, że przekazywane komunikaty powinny być dostępne i zrozumiałe dla wszystkich mieszkańców oraz użytkowników tej przestrzeni - podsumowuje rzecznik.

Źródło: Radio ZET
 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET