Sprawa śmierci 8-letniego Kamilka wróci do sądu? Jest nowy wniosek prokuratury
Prokuratura Regionalna w Gdańsku rozważa apelację w sprawie śmierci 8-letniego Kamilka z Częstochowy. Śledczy nie zgadzają się z nieprawomocnym wyrokiem 25 lat więzienia dla Dawida B. oraz zmianą kwalifikacji czynu z zabójstwa na spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie było pierwotne oskarżenie wobec Dawida B. i dlaczego zostało zmienione.
- Dlaczego Prokuratura Regionalna w Gdańsku rozważa apelację w tej sprawie.
- Co zarzucano matce Kamilka i jaki wyrok otrzymała.
- Które osoby spokrewnione z Kamilem otrzymały wyroki w zawieszeniu i dlaczego.
Sprawa śmierci 8-letniego Kamilka z Częstochowy wróci na wokandę?
Sprawa śmierci 8-letniego Kamilka wstrząsnęła Polską. Maltretowany przez ojczyma Dawida B. chłopiec zmarł w szpitalu - był bity, oblewany wrzątkiem i rzucany na piec. Oprawca dziecka na początku maja usłyszał nieprawomocny wyrok 25 lat pozbawienia wolności. Początkowo zarzucano mu dokonanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, sąd zmienił jednak kwalifikację czynu na spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem jest śmierć.
Niewykluczone jednak, że sprawa wróci jeszcze na wokandę, bo wyrok budzi ogromne kontrowersje. Prokuratura Regionalna w Gdańsku złożyła wniosek o jego pisemne uzasadnienie. Rozważa też apelację, domagając się surowszych kar zarówno dla Dawida B., jak i matki Kamilka Magdaleny B. - kobieta usłyszała wyrok 16 lat pozbawienia wolności za rażące zaniedbanie opieki nad dzieckiem i nieudzielenie mu pomocy.
Śledczy chcieli surowszych kar
Prokuratura nie zgadza się przede wszystkim ze zmianą głównego zarzutu wobec Dawida B. - To jest ocena sądu i do tego sąd ma prawo. My mamy inną. Przeanalizujemy uzasadnienie, motywy, którymi sąd się kierował, i podejmemy decyzję co do ewentualnej apelacji - powiedziała prok. Monika Ryszkiewicz-Jakubowska.
- Również kara różni się od tej, o którą wnioskowała prokuratura. W tym przypadku także będziemy musieli przeanalizować motywy, którymi kierował się sąd - dodała. Przypomniała też, że sąd zdecydował się na wyeliminowanie jednego z czynów, a konkretnie molestowania, co znalazło odzwierciedlenie w karze. Śledczy domagali się dożywotniego pozbawienia wolności dla Dawida B. i 25 lat więzienia dla Magdaleny B. Ewentualna apelacja może dotyczyć też cioci i wujka Kamilka, którzy usłyszeli wyroki w zawieszeniu.
Siostra Kamilka nie zgadza się z wyrokiem
Apelacji i surowszych kar chce też przyrodnia siostra Kamilka. - Po tym wyroku jest mi zwyczajne przykro. Nic więcej nie mogę powiedzieć - stwierdziła po rozprawie.
Z wyrokiem nie zgadza się również rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak. - Uważam, że ta kwalifikacja czynu z aktu oskarżenia powinna być utrzymana w mocy. Na pewno będzie składane odwołanie i będzie podważana ta kwalifikacja czynu - powiedziała.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET