Wyszedł na piwo i przepadł bez śladu. Jędrzej jest poszukiwany od soboty
Już czwartą dobę trwają poszukiwania Jędrzeja Sarnowskiego ze Śremu w woj. wielkopolskim. 36-latek wyszedł z kolegami na piwo i już nie wrócił do domu. Zrozpaczona rodzina apeluje o pomoc w odnalezieniu mężczyzny.
Jędrzej Sarnowski ze Śremu zaginął w nocy z 25 na 26 lutego. Mężczyzna ostatni raz był widziany około godziny 1:20 w lokalu Tropicana przy ulicy Chłapowskiego 1. Od tamtej pory nie daje znaku życia.
Zaginął Jędrzej Sarnowski ze Śremu
Rodzina bardzo się martwi o 36-latka i wraz z policją apeluje o pomoc w poszukiwaniach. "Mieli się napić piwa. [...] Proszę wszystkich o pomoc w poszukiwaniu męża" – powiedziała "Super Expressowi" pani Klaudia, żona zaginionego. "Jędrku, wracaj do domu, czekamy na ciebie" – dodał brat Jędrzeja, Krzysztof.
Jak relacjonują lokalne media, do działań zaangażowano płetwonurków, którzy w poniedziałek przeszukali zbiornik wodny w Parku Miejskim im. Śremskich Odlewników. Z kolei we wtorek służby sprawdziły jezioro Grzymisławskiego. Jak informuje "Super Express", mężczyzny szukają też policjanci z wydziału kryminalnego.
Jędrzej Sarnowski jest średniej budowy ciała, ma około 185 cm wzrostu, krótkie i ciemne włosy oraz ciemny zarost. W chwili zaginięcia ubrany był w jeansy koloru granatowego, kurtkę koloru ciemnego z aplikacjami "Red Bull" koloru czerwono-żółtego, czarny golf oraz brązowe buty skórzane.
Osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu Jędrzeja Sarnowskiego, proszone są o kontakt ze śremską policją pod numerem telefonu 47 77 342 11 albo 112.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET