"Staniemy się drugimi Tworkami". Alarm w lubelskim szpitalu

3 min. czytania
30.10.2025 16:10
Obserwuj nas na Google

Dramat w szpitalu neuropsychiatrycznym w Lublinie. Dyrekcja placówki alarmuje, że z powodu niewypłaconych przez NFZ środków za nadwykonania, do końca roku grozi im zamknięcie kilku kluczowych oddziałów, m.in. rehabilitacji psychosomatycznej i neurologicznej. Choć NFZ zapewnia, że wypłaca pieniądze na bieżąco (150 mln zł w tym roku), w tle jest spór o brakujące 7 milionów złotych. Lekarze obawiają się, że pacjenci zostaną pozbawieni fachowej pomocy i będą musieli szukać jej dziesiątki kilometrów dalej.

Szpital w Lublinie
fot. snzoz.lublin.pl/

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie oddziały szpitala w Lublinie mają zostać zamknięte.
  • Dlaczego pacjenci mogą odczuć skutki zamknięcia oddziałów.
  • Co zarzuca dyrekcja szpitala lubelskiemu oddziałowi NFZ.
  • Które oddziały szpitala mogą być szczególnie dotknięte problemami.

Problem lubelskiego szpitala. Oddziały mogą zostać zamknięte

Pracownicy szpitala neuropsychiatrycznego w Lublinie alarmują o dramatycznej sytuacji placówki. Do końca roku mogą tam zostać zamkniętych kilka oddziałów, w tym: rehabilitacji psychosomatycznej, neurologicznej, ogólnoustrojowej i opieki dziennej. Szpitalowi grozi załamanie leczenia i zwolnienia personelu. 

Dr Tomasz Stępień z oddziału psychosomatycznego mówi, że pacjenci odczują całą sytuację, bo mają być kierowani do placówek oddalonych nawet o kilkadziesiąt kilometrów, gdzie mogą nie dostać fachowej pomocy. - Ta pomoc musi być udzielona teraz, natychmiast - powiedział. Z kolei Agnieszka Czerwonka ze Związku Zawodowego Lekarzy Szpitala obawia się, że szpital stanie się "drugimi Tworkami". - Powoli zaczyna być nam ograniczana dostępność wszystkiego. Boimy się, że niedługo nie będzie już diagnostyki i labolatorium - mówi. 

Dyrekcja potwierdza problemy. Wini NFZ

Problemy potwierdza nam też dyrekcja, która winą za kryzys obarcza NFZ. Od początku roku Fundusz miał nie wypłacić szpitalowi pieniędzy za zabiegi i wizyty wykonane ponad limit. A chodzić ma o 7 milionów złotych. Dyrekcja tłumaczy, że próbuje uniknąć jednak zamknięcia oddziału psychosomatycznego. 

Redakcja poleca

Lubelski Oddział NFZ tłumaczy Radiu ZET, że na bieżąco wypłaca pieniądze szpitalowi. W tym roku to już 150 mln złotych. Wkrótce placówka dostanie też pieniądze za nadwykonania w świadczeniach nielimitowanych za trzeci kwartał.

Szpital neuropsychiatryczny w Lublinie to jedna z największych tego typu placówek w Polsce. Może przyjąć ponad tysiąc pacjentów. Zatrudnia ponad 700 osób.

NFZ wydał komunikat w sprawie szpitala

Lubelski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia wydał komunikat, w którym czytamy, że płatności "wynikające z umów podpisanych ze Szpitalem Neuropsychiatrycznym w Lublinie, są regulowane na bieżąco". "Suma środków w kontraktach szpitala w tym roku to blisko 150 mln zł. Płacimy również za nadwykonania w świadczeniach nielimitowanych. Oddział zapłacił  szpitalowi ponad 900 tys. zł za świadczenia nielimitowane wykonane w I kwartale tego roku" - czytamy w komunikacie.

Redakcja poleca

"Oddział Wojewódzki Funduszu na bieżąco monitoruje realizację świadczeń w zawartych umowach.  Przeprowadziliśmy bilansowanie umów szpitala po trzech kwartałach. Z naszych danych wynika, że wartość nadwykonań w świadczeniach nielimitowanych na chwilę obecną to kwota 350 tys. zł, którą - zgodnie z przepisami prawa - Oddział zapłaci" - dodaje lubelski NFZ.

Rzeczniczka prasowa lubelskiego NFZ Małgorzata Bartoszek dodaje, że "wartość kontraktów szpitala w tym roku wzrosła o kwotę blisko 1mln 400 tys. zł w związku z zakontraktowaniem dodatkowych świadczeń zdrowotnych". "Od lipca zakontraktowaliśmy  nowe oddział, na którym leczone są osoby z zaburzeniami psychicznymi, w szczególności zaburzeniami procesów poznawczych, powyżej 60 roku życia, a od października oddział, na którym leczone są osoby dorosłe z zaburzeniami nerwicowymi" - dodaje w komunikacie.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET