„Staranował nas i zaczął krzyczeć". Korwin-Piotrowska o zachowaniu Nawrockiego
– Chciałam się przywitać, ale nie było żadnej woli. Staranował nas, przeszedł dalej, wszedł do środka i zaczął na nas krzyczeć – relacjonowała w TVN24 sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która przejęła kierowanie pracami Trybunału Konstytucyjnego. Opowiedziała o swojej wersji nocnej wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w siedzibie TK i o dalszych rozmowach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wydarzenia miały miejsce przed siedzibą TK z udziałem prezydenta Nawrockiego.
- Dlaczego sędzia Korwin-Piotrowska krytykuje zachowanie Nawrockiego.
- Co twierdzi rzecznik prezydenta o sytuacji przed Trybunałem.
Korwin-Piotrowska o zachowaniu Nawrockiego przed TK
W nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska przedstawiła swoją wersję wydarzeń w TVN24. Jak twierdzi, początkowo spodziewała się, iż prezydent będzie chciał uspokoić sytuację. – Uważałam, że intencją pana prezydenta jest zapanowanie nad tą sytuacją, więc postanowiłam się z nim spotkać. Prezydencka kolumna miała możliwość wjazdu na teren Trybunału Konstytucyjnego. Wspólnie z innymi sędziami wyszliśmy przez boczne wejście i staliśmy przed drzwiami. Stałam z przodu – opowiadała.
„Starał się staranować grupę sędziów"
Jak mówiła, przed wejściem do Trybunału Karol Nawrocki wypowiedział słowa „idzie prezydent". W jej ocenie wcale nie miał zamiaru się zatrzymać. – Wręcz przeciwnie, z impetem, pewnością siebie, starał się staranować mnie i całą grupę sędziów. Gdy pierwsza [próba - red.] nie powiodła się, pan prezydent zaczął odpychać mnie rękami na bok – opowiadała Korwin-Piotrowska. Zaznaczyła, że „chciała przywitać się z prezydentem, jednak nie było woli z drugiej strony".
– Staranował nas, przeszedł dalej, wszedł do środka i zaczął na nas krzyczeć. Powiedział, że nie mamy prawa tu przebywać, i że nie jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego – dodała sędzia. Zdaniem Korwin-Piotrowskiej, ze strony prezydenta „nie było najmniejszej woli”, aby porozmawiać z sędziami.
PAP poprosiła o komentarz dotyczący wypowiedzi Korwin-Piotrowskiej rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza. „Wczoraj wieczorem została naruszona nietykalność Pana Prezydenta” – odpowiedział PAP Leśkiewicz. Jego zdaniem „uzurpatorzy próbowali uniemożliwić wejście do Trybunału Konstytucyjnego Prezydentowi RP”. Według Leśkiewicza Korwin-Piotrowska nie jest sędzią TK, a jej wypowiedź to „rozpaczliwa próba uniknięcia odpowiedzialności karnej”.
Źródło: Radio ZET/TVN24/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET