Stary Otok zalany. Dramatyczne obrazki, domy pod wodą. Mieszkańcy proszą o pomoc
Dramat mieszkańców Starego Otoku. Ta niewielka wioska, w której ludzie odmówili ewakuacji, chcąc chronić swój dobytek, została zalana. Zdjęcia udostępnione w mediach społecznościowych pokazują, że w niektórych domach jest jej ponad metr.
Stary Otok zalany. Woda wdarła się do domów
Dramatyczna jest sytuacja mieszkańców wsi Stary Otok, którzy odmówili ewakuacji i zostali w swoich domach, by chronić dobytku. Jak już wcześniej informowaliśmy, wioska została odcięta od świata, a mieszkańcy mogli ewakuować się tylko na wyższe kondygnacje budynków, które jeszcze nie zostały zalane.
Niestety, jak informują mieszkańcy, woda wdarła się już do domostw i sięga tam nawet do wysokości okien. Zdjęcia na portalu „Oława na sygnale” pokazują tragedię, jaka dotknęła Stary Otok. Niestety, podobny los spotka zapewne także leżąca obok wioskę Stary Górnik, gdzie także mieszkańcy czekają na najgorsze.
"Policja była na miejscu, ale nikt nie chciał się ewakuować. Nie ma prądu. Potrzebna będzie woda pitna" – apelują mieszkańcy. Droga dojazdowa do wioski została zalana i jest nieprzejezdna, dostarczenie pomocy będzie trudne, najpewniej konieczne będzie użycie helikopterów, którymi żywność i wodę dostarczają żołnierze WOT.
Przypomnijmy, że w poniedziałek o 21:30 otwarty został polder zalewowy Oława-Lipki. Woda z Odry wylewała się na pola oraz lasy. Na polderze jednak znajdują się dwie wsie Stary Otok i Stary Górnik. Mieszkańców poproszono o ewakuację. Odmówili i rozpoczęli osłanianie zabudowań workami. Polder wypełnia się wodą - bez jego użycia zalana zostałaby Oława.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET