"Stoją, piją, brudzą. Tu po prostu śmierdzi". Dzicy lokatorzy koszmarem mieszkańców
Koszmar mieszkańców kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Dzicy lokatorzy nielegalnie zajęli pięć komunalnych mieszkań, zmieniając życie sąsiadów w piekło. Choć dochodzi do libacji, dewastacji i gróźb wysadzenia budynku, policja umorzyła sprawę ze względu na niską szkodliwość społeczną. Zarząd Nieruchomości Komunalnych bezradnie rozkłada ręce, czekając na realizację wyroków eksmisyjnych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie problemy powodują dzicy lokatorzy w kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu.
- Dlaczego policja umorzyła śledztwo dotyczące dzikich lokatorów w Lublinie.
- Co robi Zarząd Nieruchomości Komunalnych w sprawie nielegalnych lokatorów.
- Które rozwiązania planuje wprowadzić miasto, by rozwiązać problem dzikich lokatorów.
Dzicy lokatorzy zajęli kamienicę w centrum Lublina
Krakowskie Przedmieście w Lublinie - jedna z głównych arterii miasta, gdzie zarówno turyści, jak i mieszkańcy mogą odpocząć w jednej ze znajdujących się w tej okolicy kawiarni. Ten sielankowy obraz zakłócany jest przez dzikich lokatorów jednej z kamienic, którzy postanowili zagarnąć sobie prawo do części znajdujących się w niej mieszkań, zatruwając przy tym życie sąsiadom.
- Tu były takie imprezy, że wszystko leciało z okien, szafki, butelki. Administracja powinna zadbać chociaż o te śmieci na podwórku. To naprawdę szkoda słów - słyszymy od jednego z mężczyzn, który mieszka w kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu.
Inna z kobiet dodaje, że dzicy lokatorzy "załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne we wspólnej przestrzeni". - Tu po prostu śmierdzi. Stoją, piją, brudzą. To jest ten największy problem. Miałam nadzieję, że po remoncie ludzie będą starali się to docenić, ale ktoś uważa, że jemu się wszystko należy - mówi.
Policja umorzyła sprawę ze względu na "niską szkodliwość społeczną"
Mieszkańcy kamienicy, z którymi rozmawiało Radio ZET, alarmują, że nielegalni lokatorzy organizując alkoholowe libacje, spożywają narkotyki, zastraszają ich, a nawet grożą wysadzeniem kamienicy. Sprawą zajmuje się Urząd Miasta w Lublinie, jednak rozwiązane problemu jest bardzo trudne.
- Dokonano włamania do mieszkań komunalnych. Nielegalni użytkownicy, bo tak ich trzeba nazwać, zajęli pięć mieszkań. Te czynności zostały zgłoszone do organów ściagania, w odpowiedzi otrzymaliśmy decyzję o umorzeniu śledztwa z uwagi na niską szkodliwość społeczną - mówi Radiu ZET rzecznik prasowy Zarządu Nieruchomości Komunalnych w Lublinie Michał Makowski.
"Mamy wyroki eksmisyjne"
Dodaje, że Zarząd Nieruchomości Komunalnych prowadził "w ramach swoich kompetencji rozmowy dyscyplinujące tych lokatorów". - Niestety ustawodawca nie przewidział nam jakichkolwiek elementów sankcyjnych poza uzyskaniem wyroków eksmisyjnych - zauważa.
- W przypadku trzech lokali mamy już niejako na ręku takie wyroki. Przygotowujemy tzw. lokale zamienne celem ich realizacji. Względem dwóch lokali nadal prowadzone są postępowania sądowe, więc czekamy na ich zakończenie - informuje.
To nie jest problem jednej kamienicy
Odnosząc się do obaw mieszkańców zapewnia, że wszystkie niezgodne z przepisami zachowania dzikich lokatorów są zgłaszane na policję. - Przygotowujemy też projekt względem systemu monitoringowego - dodaje Michał Makowski.
Podkreśla, że problem nie dotyczy tylko jednej kamienicy, czy samego Lublina, ale całej Polski. - Na przestrzeni lat obserwujemy takie rzeczy. To jest mniej więcej 30-40 lokali z zasobu gminnego. Niestety walka z dzikimi lokatorami i doprowadzenie do tego, by sami opuścili lokal jest bardzo trudna - mówi.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET