`

"Stoją, piją, brudzą. Tu po prostu śmierdzi". Dzicy lokatorzy koszmarem mieszkańców

3 min. czytania
19.03.2026 13:37
Obserwuj nas na Google

Koszmar mieszkańców kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Dzicy lokatorzy nielegalnie zajęli pięć komunalnych mieszkań, zmieniając życie sąsiadów w piekło. Choć dochodzi do libacji, dewastacji i gróźb wysadzenia budynku, policja umorzyła sprawę ze względu na niską szkodliwość społeczną. Zarząd Nieruchomości Komunalnych bezradnie rozkłada ręce, czekając na realizację wyroków eksmisyjnych.

Lublin
fot. Mateusz Kasiak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie problemy powodują dzicy lokatorzy w kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu.
  • Dlaczego policja umorzyła śledztwo dotyczące dzikich lokatorów w Lublinie.
  • Co robi Zarząd Nieruchomości Komunalnych w sprawie nielegalnych lokatorów.
  • Które rozwiązania planuje wprowadzić miasto, by rozwiązać problem dzikich lokatorów.

Dzicy lokatorzy zajęli kamienicę w centrum Lublina

Krakowskie Przedmieście w Lublinie - jedna z głównych arterii miasta, gdzie zarówno turyści, jak i mieszkańcy mogą odpocząć w jednej ze znajdujących się w tej okolicy kawiarni. Ten sielankowy obraz zakłócany jest przez dzikich lokatorów jednej z kamienic, którzy postanowili zagarnąć sobie prawo do części znajdujących się w niej mieszkań, zatruwając przy tym życie sąsiadom. 

- Tu były takie imprezy, że wszystko leciało z okien, szafki, butelki. Administracja powinna zadbać chociaż o te śmieci na podwórku. To naprawdę szkoda słów - słyszymy od jednego z mężczyzn, który mieszka w kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu. 

Fot.

Inna z kobiet dodaje, że dzicy lokatorzy "załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne we wspólnej przestrzeni". - Tu po prostu śmierdzi. Stoją, piją, brudzą. To jest ten największy problem. Miałam nadzieję, że po remoncie ludzie będą starali się to docenić, ale ktoś uważa, że jemu się wszystko należy - mówi. 

Policja umorzyła sprawę ze względu na "niską szkodliwość społeczną"

Mieszkańcy kamienicy, z którymi rozmawiało Radio ZET, alarmują, że nielegalni lokatorzy organizując alkoholowe libacje, spożywają narkotyki, zastraszają ich, a nawet grożą wysadzeniem kamienicy. Sprawą zajmuje się Urząd Miasta w Lublinie, jednak rozwiązane problemu jest bardzo trudne. 

Redakcja poleca

- Dokonano włamania do mieszkań komunalnych. Nielegalni użytkownicy, bo tak ich trzeba nazwać, zajęli pięć mieszkań. Te czynności zostały zgłoszone do organów ściagania, w odpowiedzi otrzymaliśmy decyzję o umorzeniu śledztwa z uwagi na niską szkodliwość społeczną - mówi Radiu ZET rzecznik prasowy Zarządu Nieruchomości Komunalnych w Lublinie Michał Makowski.

"Mamy wyroki eksmisyjne"

Dodaje, że Zarząd Nieruchomości Komunalnych prowadził "w ramach swoich kompetencji rozmowy dyscyplinujące tych lokatorów". - Niestety ustawodawca nie przewidział nam jakichkolwiek elementów sankcyjnych poza uzyskaniem wyroków eksmisyjnych - zauważa.

Fot.

- W przypadku trzech lokali mamy już niejako na ręku takie wyroki. Przygotowujemy tzw. lokale zamienne celem ich realizacji. Względem dwóch lokali nadal prowadzone są postępowania sądowe, więc czekamy na ich zakończenie - informuje. 

To nie jest problem jednej kamienicy

Odnosząc się do obaw mieszkańców zapewnia, że wszystkie niezgodne z przepisami zachowania dzikich lokatorów są zgłaszane na policję. - Przygotowujemy też projekt względem systemu monitoringowego - dodaje Michał Makowski. 

Podkreśla, że problem nie dotyczy tylko jednej kamienicy, czy samego Lublina, ale całej Polski. - Na przestrzeni lat obserwujemy takie rzeczy. To jest mniej więcej 30-40 lokali z zasobu gminnego. Niestety walka z dzikimi lokatorami i doprowadzenie do tego, by sami opuścili lokal jest bardzo trudna - mówi. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET