`

Egzekucja 30-latka na oczach jego narzeczonej. Szokujące informacje ws. zabójcy z Poznania

2 min. czytania
17.07.2023 16:41
Obserwuj nas na Google

Strzelanina w Poznaniu zszokowała opinię publiczną. Napastnik podszedł do mężczyzny i zastrzelił go na oczach jego narzeczonej. Wirtualna Polska poinformowała, że rok temu policja cofnęła Mikołajowi B. pozwolenie na posiadanie broni.

Nie milkną echa horroru w Poznaniu. Na ulicy Św. Marcin w niedzielę po południu mężczyzna strzelił do drugiego, a następnie oddał strzał do siebie - obaj nie żyją. W sieci pojawiło się przerażające nagranie, na którym widać przebieg wydarzeń. Motywem miała być zawiedziona miłość. Mikołaj B., były chłopak Julii H., zabił jej narzeczonego w biały dzień, na jej oczach. Para kilkanaście dni temu się zaręczyła.

Na wtorek zaplanowano sekcje zwłok ofiar. Towarzysząca zastrzelonemu mężczyźnie kobieta została już przesłuchana. "Głos Wielkopolski" poinformował tymczasem, że napastnik był pracownikiem Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. Informację tę potwierdził rzecznik WUW.

Redakcja poleca

Strzelanina w Poznaniu. WP: Mikołajowi B. cofnięto pozwolenie na broń

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak przekazał, że sprawca masakry od 2018 roku miał zezwolenie na posiadanie broni do celów sportowych. Mężczyzna od lat propagował szerszy dostęp do broni palnej w mediach społecznościowych. Wiadomo, że w niedzielę sprawca strzelał z Glocka.

Wirtualna Polska ustaliła, że Mikołaj B. już rok temu był bliski utraty uprawnień. "W marcu 2022 roku Komenda Wojewódzka Policji odebrała mu broń i cofnęła pozwolenie na jej posiadanie" - czytamy. Na policję trafiło wtedy zgłoszenie o stanie zdrowia mężczyzny. Według portalu B. nie stracił jednak broni na długo. Odwołał się od tych decyzji i stanął przed komisją lekarską. "Ta orzekła brak przeciwwskazań, a policja w efekcie musiała oddać broń" - informuje WP.

Rozmówca "Głosu Wielkopolskiego" powiedział, że B. był związany od wielu lat z partią Janusza Korwin-Mikkego. - Później odszedł, ale z tego co wiem, to jeszcze w 2015 roku startował w wyborach z list - tłumaczył.

Ofiarą Mikołaja B. jest Konrad, aktywista, artysta i bloger. "Rzeczpospolita" podała, że zastrzelony mężczyzna był między innymi działaczem stowarzyszenia Wolne Miasto Łódź oraz kandydatem do łódzkiej rady miejskiej w wyborach samorządowych w 2014 roku. Startował z komitetu wyborczego Nowa Prawica–Janusz Korwin-Mikke, lecz nie uzyskał mandatu. Mężczyzna był także pracownikiem Biura Obsługi Słuchacza Filharmonii Łódzkiej. Prowadził na Facebooku blog o polityce, historii i ekonomii.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska/"Głos Wielkopolski"/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET