Studenci kontra drożyzna we Wrocławiu. Nie stać ich nawet na to. "Szczyt marzeń"
Zawsze marzyłam o studiowaniu we Wrocławiu i cieszę się, że się dostałam, ale nie przypuszczałam, że znalezienie pokoju w rozsądnej cenie blisko uczelni będzie tak trudne. Nie mówiąc nawet o mieszkaniu - mówi portalowi RadioZET.pl pani Agata, studentka z Wrocławia. - Większość moich znajomych pracuje - niektórzy na pełny etat - ja również, bo nie da się utrzymać tylko z pomocą rodziców.
Wrocław. Studenci przerażeni ceną mieszkań i pokoi
- Płacę za mały pokój w centrum Wrocławia 1500 zł miesięcznie. To naprawdę nie jest mało, mój brat pracuje w innym mieście i wynajmuje za taką cenę całe mieszkanie. Na początku studiów pracowałam na pół etatu, teraz musiałam już wziąć cały, bo czynsz stale rośnie - opowiada nam pani Agata. - Większość moich znajomych pracuje, bo nie da się utrzymać tylko z pomocą rodziców. Współczuję tylko np. studentom medycyny czy prawa, bo w takiej sytuacji bardzo trudno skupić się jednocześnie na pracy i na nauce.
Ceny to nie jest jedyny problem. Jak się okazuje, właściciele mieszkań prowadzą również castingi na lokatora, o czym opowiedział "Gazecie Wyborczej" Kacper studiujący zaocznie we Wrocławiu. Prezentacje mieszkań odbywają się w wybranym dniu. - Osoby, które pojawią się na prezentacji, muszą udowodnić, że będą w stanie ponosić koszt najmu poprzez okazanie zaświadczenia o zarobkach, przedstawienie aktualnej umowy o pracę lub innego dokumentu poświadczającego sytuację finansową potencjalnego najemcy. Następnie wybierana zostaje ta osoba, która charakteryzuje się najlepszymi, według właściciela mieszkania, cechami oraz zaproponuje najwyższą stawkę - opowiada Kacper.
Kawalerka to szczyt marzeń dla studenta?
Ceny najmu wahają się w zależności od metrażu, lokalizacji, połączenia autobusowego czy tramwajowego oraz rozwiązań technologicznych w mieszkaniu. Za pokój w dwu lub trzypokojowym mieszkaniu zapłacimy średnio od 1300 do 2500 zł. Drogo jest szczególnie w centrum miasta. Wysokich cen można się spodziewać również w okolicach Starego Miasta i pl. Grunwaldzkiego. Ta druga lokalizacja to ośrodek studenckiego życia. - Kawalerka to już szczyt marzeń. Pracuję na pełny etat i nie zarabiam wcale mało, ale wciąż nie stać mnie na wynajęcie takiego lokalu - mówi nam pani Agata. Wynajęcie kawalerki to koszt w zakresie 2500 do 4000 zł. Nieco tańsze są tzw. mikrokawalerki, czyli bardzo małe lokale, często nieruchomości o powierzchni mniejszej niż 20 mkw. Rosnący popyt na mieszkania spowodował jednak znaczące obniżenie standardów.
- Z tego powodu przy okolicach dolnej granicy widełek cenowych najmu możemy spodziewać się lokali w stanie wymagającym remontu, drobnych napraw czy wyposażenia sprzed 20 lat. W przypadku braku jasno sformułowanych zasad, podziału kosztów w umowie, właściciele mieszkań usiłują przerzucić koszty na osoby zamieszkujące lokale. W rzadszych przypadkach mogą pojawić się koszty ukryte, o których wcześniej nie było mowy. Dla przypadku opłaty za wywóz śmieci - opowiada Kacper w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET