Cała szkoła ewakuowana przez "dziwny zapach". Są poszkodowani

2 min. czytania
17.11.2023 18:02
Obserwuj nas na Google

W budynku internatu Zespołu Szkół im. Witosa w Suchej Beskidzkiej w piątek ewakuowano blisko 500 uczniów i nauczycieli. Kilka osób trafiło do szpitala.

policja
fot. Kamil Krukiewicz/REPORTER (zdj. ilustr.)

Służby otrzymały zgłoszenie, że ktoś rozpylił na korytarzu internatu drażniącą substancję. 12 osób uskarżało się na dolegliwości oddechowe – powiedział PAP rzecznik małopolskiej straży pożarnej mł. kpt. Hubert Ciepły.

Sucha Beskidzka. Ewakuacja w szkole. Są poszkodowani

Początkowo wszyscy uczniowie i wychowawcy przebywający w internacie zostali ewakuowani do sali gimnastycznej, a następnie zapadła decyzja o ewakuacji całej szkoły.

Redakcja poleca

- Po przeprowadzonych pomiarach strażacy nie stwierdzili substancji niebezpiecznych. Na miejsce zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemicznego z Krakowa, która swoim sprzętem dokona powtórnych pomiarów - poinformował rzecznik małopolskiej straży pożarnej.

Ze szkoły ewakuowano 495 osób. Asp. szt. Wojciech Copija z zespołu prasowego Komendanta Powiatowego Policji w Suchej Beskidzkiej przekazał, że zgłoszenie służby otrzymały po godz. 12.

- Jak informowano, w szkole można było wyczuć dziwny, drażniący drogi oddechowe zapach. Na miejsce skierowano policjantów dzielnicowych i z Wydziału Kryminalnego. W ewakuacji szkoły pomogli też strażacy, m.in. z Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej. Jak ustalili policjanci, w wyniku tego zdarzenia w pierwszym momencie sześciu uczniów, a potem jeszcze jedna uczennica, która źle się poczuła, zostało przewiezionych do szpitala w Suchej Beskidzkiej - powiedział rzecznik, cytowany przez portal glos24.pl.

"W dniu dzisiejszym tj. 17.11.2023 odbyła się ewakuacja szkoły ze względu na podejrzenie rozpylenia jakiejś substancji na terenie internatu. Wicedyrektor wezwała odpowiednie służby, które przeprowadziły akcję ewakuacyjną. Jeżeli ktoś z osób przebywających na terenie szkoły w dniu dzisiejszym źle się poczuje po powrocie do domu, powinien zgłosić się na najbliższy oddział ratunkowy. Na chwilę obecną nie wykryto niebezpiecznej substancji" - poinformowała na stronie placówki Wicedyrektor do Spraw Wychowawczych Łucja Mikołajek-Pater.

Źródło: Radio ZET/PAP/glos24.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET