Grzegorz Borys pochowany w tajemnicy. Rodzina ma jedną prośbę
W Gdyni odbył się pogrzeb Grzegorza Borysa, zabójcy 6-letniego syna. Jak ustalił "Fakt", mężczyzna został pochowany z dala od grobu dziecka. Groby znajdują się na dwóch różnych cmentarzach. Bliscy 44-latka zwrócili się z ważnym apelem do opinii publicznej.
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku informowała w środę, że ciało Grzegorza Borysa zostało wydane "osobie uprawnionej". Zastrzegła przy tym, że nie były to instytucje państwowe. Wcześniej w Zakładzie Medycyny Sądowej w Gdańsku odbyła się sekcja zwłok 44-letniego wojskowego. Zdaniem biegłych bezpośrednią przyczyną śmierci Grzegorza Borysa było utonięcie.
Odbył się pogrzeb Grzegorza Borysa. Rodzina ma jedną prośbę
"Fakt" ustalił, że Grzegorz Borys został pochowany na jednej z gdyńskich nekropolii. Rodzina 44-latka wystosowała specjalny apel, by nie ujawniać dokładnej lokalizacji pochówku mężczyzny. Pogrzeb Borysa odbył się w tajemnicy w czwartek 16 listopada. Uczestniczyło w nim tylko kilka najbliższych osób.
"Niewielki kondukt przeszedł od bramy cmentarza na miejsce pochówku. Nikt nie niósł nawet tabliczki z imieniem i nazwiskiem, ta czekała już przy grobie. To był przygnębiający widok. Czarna urna z prochami, przy dźwiękach melodii zagranej na trąbce, spoczęła w niewielkiej mogile. Przykryto ją kilkoma wiązankami i otoczono zniczami" – relacjonuje "Fakt".
Zabójstwo 6-letniego Olka w Gdyni
Grzegorz Borys był poszukiwany przez służby od 20 października, kiedy w jego mieszkaniu w Gdyni Fikakowie odkryto ciało 6-letniego syna Aleksandra. Jego zwłoki znaleziono 6 listopada w zbiorniku wodnym Lepusz w rejonie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Do zgonu 44-latka doszło prawdopodobnie około dwóch tygodni przed znalezieniem ciała. Śledczy nadal nie znaleźli broni pneumatycznej, z której Borys miał się postrzelić.
Źródło: Radio ZET/"Fakt"/PAP
- W wypadku z udziałem bmw na A1 spłonęła rodzina. Jest nagły zwrot akcji
- Nastolatka zgwałcona w drodze na praktyki. Szokujące sceny w Kościerzynie
- 19-latka zabita przez pijanego kierowcę. Wydmuchał 1,5 promila
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET