`

System się sypie? W szpitalu zabrakło pieniędzy, zrzucił się personel

2 min. czytania
21.04.2026 15:05
Obserwuj nas na Google

To nie scenariusz filmu, a rzeczywistość w bytomskim szpitalu. Gdy zabrakło zaledwie dwóch tysięcy złotych na przegląd kluczowego sprzętu, operacje pacjentów zawisły na włosku. Lekarze i pielęgniarki wyjęli własne portfele i zorganizowali zrzutkę, by ratować planowane zabiegi. Dyrekcja dziękuje za pomoc, ale ostrzega: To nie może stać się standardem.

NFZ
fot. Mateusz Grochocki

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były przyczyny zbiórki w bytomskim szpitalu.
  • Co spowodowało kryzys finansowy w szpitalu.
  • Dlaczego zrzutki personelu nie mogą być standardem.
  • Jakie działania szpital podjął w ramach protestu.

W szpitalu zabrakło pieniędzy. Personel i lekarze zorganizowali zrzutkę

Do nieprawdopodobnej sytuacji doszło w bytomskim Miejskim Szpitalu Specjalistycznym nr 1. W placówce zabrakło 2250 zł na obowiązkowy przegląd aparatu do diatermii. Efekt? Prawie nie odbyły się planowane operacje. Prawie, bo personel i lekarze stanęli na wysokości zadania i zorganizowali zbiórkę, dzięki której sfinansowano niezbędne prace. 

Przyczyną całego zamieszania jest fatalna sytuacja finansowa szpitala, którego dług sięga obecnie 60 mln zł. Dyrektorka placówki Kinga Wieczorek tłumaczy to zbyt niskim finansowaniem z NFZ w stosunku do stale rosnących kosztów oraz wciąż niewypłaconymi nadwykonaniami. Miasto stara się pomóc, ale dotacje to zaledwie kropla w morzu potrzeb. 

Dyrekcja dziekuje za inicjatywę. „To nie może stać się standardem"

Kinga Wieczorek dziękuje personelowi za inicjatywę i wsparcie. Podkreśla jednak, że „takie działania nie mogą zastąpić stabilnego finansowania systemu ochrony zdrowia". - Zrzutki pracowników na rzecz usług świadczonych dla pacjentów nie mogą stać się standardem - powiedziała. 

Redakcja poleca

- Pokazuje trudną sytuację szpitali powiatowych oraz skalę ich niedofinansowania. Na ten moment kolejne przeglądy sprzętu zostały zabezpieczone ze środków szpitala i źródeł zewnętrznych - dodała. 

„Czarny protest" w polskich szpitalach

Powiedziała również, że w ostatnich latach koszty działalności ochrony zdrowia rosną zdecydowanie szybciej, niż przychody z NFZ. - Niedoszacowanie wycen świadczeń oraz przerzucanie kosztów na szpitale sprawia, że kryzys finansowy bardzo się pogłębia - wyjaśniła. 

Dodała, że placówka przyłącza się do ogólnopolskiego protestu szpitali w ramach „czarnego tygodnia". - Oczekujemy przede wszystkim realnych i systemowych rozwiązań, które pozwolą na stabilizację finansową i skupienie się na leczeniu pacjentów, bo to pacjenci są najważniejsi - powiedziała. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET