Beata Klimek zniknęła bez śladu. Ktoś widział to w dniu jej zaginięcia

Łukasz Buczkowski
2 min. czytania
27.03.2025 11:13
Obserwuj nas na Google

Od zaginięcia Beaty Klimek z Poradza minęło już prawie pół roku. W środę śledczy badali nowy trop w sprawie. Pod domem męża 47-latki pojawili się policjanci oraz koparka. Na terenie posesji prowadzono poszukiwania. Okazuje się, że śledczy rozpoczęli badanie tego tropu po otrzymaniu nowej informacji w sprawie.

Beata Klimek
fot. facebook.com/poszukiwani
  • W środę na posesji męża zaginionej Beaty Klimek pojawiła się policja
  • Poszukiwania prowadzone były z wykorzystaniem koparki i georadaru
  • Zdecydowano się sprawdzić to miejsce po szokującej informacji, jaką otrzymali śledczy

Zaginięcie Beaty Klimek

Beata Klimek zaginęła 7 października w Poradzu (woj. zachodniopomorskie), gdzie mieszkała. 47-latka nie pojawiła się w pracy o 8:00 rano i nikt więcej jej nie widział. Jej samochód wciąż stał przed domem. Mimo intensywnych poszukiwań nie udało się wpaść na trop kobiety. W środę, po wielu miesiącach od jej tajemniczego zniknięcia, pod domem jej męża Jana Klimka, z którym Beata była w trakcie rozwodu, pojawiła się policja z koparką. Śledczy szukali śladów, które mogłyby doprowadzić ich do zaginionej.

"Przeszukanie realizowano z wykorzystaniem urządzeń technicznych, w tym georadaru i sprzętu zmechanizowanego, umożliwiającego przeprowadzenie inwazyjnych prac ziemnych oraz z wykorzystaniem wyspecjalizowanych policyjnych psów służbowych. Czynności prowadzono z udziałem biegłego z Zakładu Genomiki i Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie" - przekazała w środowym komunikacie rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz.

Redakcja poleca

Poszukiwania przed domem Jana Klimka

Nowe informacje w sprawie przekazano w programie "Uwaga" TVN. Poszukiwania na terenie posesji męża zaginionej nie były przypadkowe. Akcja spowodowana była informacją, jaką mieli otrzymać śledczy, że w dniu zaginięcia Beaty Klimek ktoś miał widzieć przed domem łopatę i usypaną górkę ziemi. - Spodziewałyśmy się zakończenia, rezultatu, czyli znalezienia mojej siostry - powiedziała dziennikarzom programu Katarzyna Klimek, siostra zaginionej.

Prokuratura zajmująca się sprawą podkreśla, że z uwagi na dobro śledztwa nie ujawnia szczegółów dotyczących dalszych czynności ani efektów tych już przeprowadzonych. W sprawie przesłuchano do tej pory blisko 60 świadków, 11 razy sięgano też po opinię biegłych. Śledczy zapewniają, że zmierzają do "wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności zaginięcia Beaty Klimek.

Źródło: Radio ZET / "Uwaga" TVN / Prokuratura Regionalna w Szczecinie

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET