Taka cena za herbatę to dopiero początek. „Paragon grozy” znad Bałtyku oburzył internautów
Wielkie poruszenie wśród internautów wywołał „paragon grozy” opublikowany przez turystę spędzającego urlop nad polskim Wybrzeżem. Podczas wizyty w jednej z knajp w Krynicy Morskiej mężczyzna ujrzał astronomiczny rachunek. Już za samą herbatę musiał zapłacić 18 zł, a to nie koniec zaskoczeń.
- Ile zapłacił turysta w Krynicy Morskiej za obiad.
- Która pozycja była najdroższa.
- Jak na rachunek zareagowali internauci.
„Paragon grozy” w Krynicy Morskiej
Ceny nad polskim Bałtykiem co roku przyciągają uwagę turystów. Niektórzy ku przestrodze dzielą się w internecie tzw. paragonami grozy, czyli wyjątkowo wysokimi rachunkami za posiłki w nadmorskich knajpach. Na jednej z grup na Facebooku o tematyce Krynicy Morskiej wielkie poruszenie wywołała kwota, którą musiał zapłacić za obiad turysta spędzający urlop na Pomorzu. Za trzy filety z frytkami i napoje kobieta zapłaciła prawie 360 zł.
„Jechałem z rodziną przez całe Wybrzeże rowerami i przypadkiem trafiliśmy w to miejsce (wszystko w okolicy było zajęte). Absolutnie nie jest to próba oskarżenia o zdzierstwo. To jest ostrzeżenie dla innych turystów, że jest jak jest. Średnia cena na trzy osoby na wybrzeżu to 200 zł. Pozdrawiam i miłych wakacji życzę” - napisał mężczyzna w opisie.
Na rachunku widzimy kwoty za poszczególne pozycje. Za 250 gramów filetu z dorsza turystka zapłaciła 60 zł, a za 430 gramów halibuta 116 zł. Pojedyncze frytki kosztowały 18 zł. Tyle samo trzeba było zapłacić za czarną herbatę. 14 zł kosztowały zimne napoje - 7Up i Mirinda.
Internauci spierają się o ceny nad Bałtykiem
Ceny w lokalu w Krynicy Morskiej wywołały dyskusję wśród użytkowników Facebooka. Część z nich uważa, że stawki za jedzenie i napoje są zbyt wygórowane. „18 zł za herbatę to jest bardzo smutne”, „Czasami można odnieść wrażenie, że ceny są po prostu przesadzone”, „Ceny z kosmosu” - piszą internauci. Inni jednak bronią cen w Krynicy, uważając, że tak drogo jest tak nad całym morzem. „Przy takim zamówieniu to nic nadzwyczajnego”, „Trzeba było patrzeć na ceny, zanim się zjadło”, „Normalne ceny nad morzem” - odpowiadają.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET