Tarcia w koalicji? Pomysł Tuska nie spodobał się Hołowni. "Premier przemawiał jako lider KO”
Marszałek Szymon Hołownia w mediach społecznościowych odciął się od zapowiedzi Donalda Tuska, który powiedział, że nowa strategia migracyjna ma obejmować między innymi czasowe, terytorialne prawo do azylu. "Kwestie, które poruszał, nie stanowią uzgodnień koalicyjnych” – napisał lider Polski 2050. Zapowiedział również poprawki do ewentualnej ustawy.
Szymon Hołownia odciął się od propozycji premiera
W miniony weekend premier Donald Tusk zapowiedział spore zmiany w polityce migracyjnej. Szczegóły mają zostać ujawnione już niebawem, wiadomo już, że dojdzie do zmiany polityki azylowej. - Jednym z elementów strategii migracyjnej będzie czasowe, terytorialne zawieszenie prawa do azylu i będę w Europie domagał się prawa do uznania tej decyzji – zapowiedział premier.
Część środowiska związanego z rządzącą koalicją nie przyjęła jednak takiej deklaracji pozytywnie. W swoim wpisie w mediach społecznościowych od takiego rozwiązania częściowo odciął się marszałek Szymon Hołownia, lider partii Polska 2050. Jak zaznaczył, założenia przedstawione przez Tuska są dobre, ale pomysł z zawieszaniem prawa do azylu nie jest stanowiskiem koalicjantów.
"Pan Premier przemawiał jako lider KO na konwencji KO. Kwestie, które poruszał, nie stanowią uzgodnień koalicyjnych. Nie są stanowiskiem i programem K15X, a jednego z koalicjantów, Koalicji Obywatelskiej. Bez zastrzeżeń popieramy koncepcję odzyskania kontroli i pełnego zabezpieczenia granicy RP. Zgadzamy się, że nie można dopuścić, aby przekraczana była przez kogokolwiek w sposób nielegalny, bo stanowi to, w warunkach wypowiedzianej nam przez Rosję wojny hybrydowej, fundamentalne zagrożenie dla bezpieczeństwa RP i UE” – napisał Hołownia.
Będą poprawki do ustawy?
"Wiele miejsca i uwagi poświęcono jednemu z elementów strategii, o której mówił Premier, czasowego i terytorialnego ograniczania prawa do azylu. Stoimy na stanowisku, że prawo do azylu jest w prawie międzynarodowym święte i wynika z konwencji ratyfikowanych przez RP. W związku z tym jakiekolwiek jego zawieszanie, również czasowe i terytorialne, musiałoby odbywać się wyłącznie w warunkach skrajnego zaostrzenia sytuacji (np. przerwanie granicy) i wyłącznie w warunkach któregoś z opisanych w Konstytucji RP stanów nadzwyczajnych, stanu wyjątkowego albo wojennego (bo ich zastosowanie wymaga w praktyce zgody i ścisłej kontroli całej władzy państwa: Prezydenta, rządu i parlamentu) i pod bieżącą kontrolą Sejmu. Z pewnością tak poważne ograniczenia nie mogłyby być stosowane jako profilaktyka” – dodał marszałek.
Hołownia zapowiedział również, że jeśli zapowiedzi Tuska "przybiorą kształt ustawy”, to Polska 20250 zgłosi do niej stosowne poprawki. "Konsekwentnie stoję i stoimy na stanowisku, że bezpieczeństwo jest bezwzględnie najważniejsze, ale bezpieczeństwo nie wyklucza człowieczeństwa” – spuentował polityk.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET