`

"Te dzieci już nie usiądą w szkolnej ławce". Miasto reaguje po dramacie w Chełmnie

2 min. czytania
16.01.2026 15:17
Obserwuj nas na Google

Tragedia w Chełmnie pochłonęła życie 31-letniej matki i trojga dzieci. Strażacy, którzy weszli do mieszkania przy ul. Stare Planty, odnotowali zabójcze stężenie tlenku węgla na poziomie 900 PPM. W odpowiedzi na dramat burmistrz Mariusz Kędzierski zapowiedział darmowe czujki czadu dla najemców lokali komunalnych oraz wsparcie psychologiczne dla uczniów szkół, do których uczęszczały ofiary.

Burmistrz
fot. Radio ZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do tragedii w Chełmnie
  • Dlaczego tlenek węgla był obecny w mieszkaniu
  • Co zrobiły władze Chełmna po tragedii
  • Które środki zapobiegawcze planują wprowadzić władze miasta

Dramat w Chełmnie. Nie żyje matka i troje dzieci

Tragedia, do której doszło w Chełmnie, poruszyła nie tylko całe miasto, ale i Polskę. W czwartek strażacy zostali poproszeni o pomoc w wejściu do mieszkania przy ul. Stare Planty. Wszystko dlatego, że siostra zamieszkującej tam kobiety od kilku dni nie mogła się z nią skontaktować.

Gdy ratownicy dojechali na miejsce, już przed drzwiami ich urządzenia wykazały obecność tlenku węgla. Wyposażeni w aparaty ochronne dróg oddechowych weszli do mieszkania, w którym stężenie czadu sięgnęło ekstremalnego poziomu 900 PPM. – To oznacza mniej więcej tyle, że wystarczy kilka wdechów, żebyśmy stracili przytomność, a w konsekwencji życie – powiedział Radiu ZET kpt. Kacper Korczak, oficer prasowy komendanta powiatowego PSP w Chełmnie.

Ekstremalne stężenie czadu

Niestety, spełnił się też czarny scenariusz. W mieszkaniu strażacy znaleźli ciała 31-letniej kobiety i trojga jej dzieci – dwuletniego syna oraz córek w wieku 7 i 12 lat. Okoliczni mieszkańcy są wstrząśnięci tragedią, podobnie jak władze Chełmna, które – choć przyznają, że zbyt późno – zdecydowały się na reakcję.

Redakcja poleca

– Ja byłem na miejscu zdarzenia. Widziałem,  jak to wygląda i mam przekonanie, że ten widok będzie mi towarzyszył bardzo długo, a może i na zawsze. Bo kiedy taka tragedia dotyka dzieci, to dobrze się to pamięta. Dzieci chodziły do jednej z chełmińskich szkół, miały bardzo dobrą opinię, dobrze się uczyły – mówił burmistrz Chełmna Mariusz Kędzierski.

Burmistrz zabrał głos. Zapadły ważne decyzje

Samorządowiec dodał, że od piątku zapewniona jest pomoc psychologiczna dla przyjaciół tragicznie zmarłej rodziny, w szczególności ich kolegów i koleżanek ze szkoły. – Wszystkie dyrektorki chełmińskich szkół zaoferowały swoich psychologów, żeby wesprzeć szkołę, bo te dziewczynki już nie usiądą nigdy w ławce przy tych uczniach, z którymi chodziły do klasy – powiedział.

– Poza tym podjęliśmy jeszcze jedną decyzję. Ja wiem, że Polak mądry po szkodzie, ale to nie musi dotyczyć miasta. Zdecydowaliśmy, że kupimy czujki czadu wszystkim, którzy wynajmują mieszkania komunalne. To będzie kolejna taka akcja, ale poprzednie nie cieszyły się takim powodzeniem, jakiego byśmy oczekiwali. Natomiast po tym zdarzeniu mam nadzieję, że wszyscy przyjdą i odbiorą czujki, bo gdyby w tym domu była czujka, to pewnie ta rodzina by żyła – mówił.

Mariusz Kędzierski wyjaśnił, że mieszkanie, w którym doszło do tragedii, było wynajmowane od prywatnego właściciela kamienicy. – Teoretycznie ta czujka powinna tam być. Powinien też być zrobiony przegląd kominiarski. Ja mam nadzieję, że właścicielka ma takie dokumenty, żeby je okazać, bo pewnie prokurator, który bada sprawę, będzie takich dokumentów oczekiwał – powiedział.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET