`

Te studia zapewniają pracę i najwyższe zarobki. Sprawdzono ekonomiczne losy absolwentów

4 min. czytania
03.07.2025 08:26
Obserwuj nas na Google

Studia informatyczne zdominowały listę kierunków, po których zarabia się najwięcej tuż po odebraniu dyplomu. Według najnowszego raportu ELA na zatrudnienie zaraz po skończeniu uczelni i wysokie pensje mogą też liczyć pielęgniarki i farmaceuci. A którą uczelnię najlepiej skończyć, by nie martwić się o pracę?

Uczelnia
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Po jakich studiach stacjonarnych drugiego i pierwszego stopnia zarabia się najwięcej tuż po uzyskaniu dyplomu.
  • Po jakich kierunkach i uczelniach znajduje się od razu zatrudnienie.
  • Z jakich regionów Polski najczęściej wyjeżdżają absolwenci studiów.

To już 10. edycja ogólnopolskiego systemu monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów szkół wyższych (ELA). Raport przygotowywany jest przez Ośrodek Przetwarzania Informacji – Państwowy Instytut Badawczy na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Do zestawienia wykorzystywane są dane z ZUS-u i POL-onu, czyli systemu informacji o szkolnictwie wyższym.

System ELA pozwala sprawdzić m.in., które kierunki studiów zapewnią najwyższe zarobki tuż po uzyskaniu dyplomu, a także jak długo absolwenci szukają pracy po ukończeniu uczelni. W tym roku dodano nowy wskaźnik – w raporcie można sprawdzić losy absolwentów w podziale na województwa. Zestawienie może się przydać szczególnie maturzystom, którzy są w trakcie rekrutacji na uczelnie i wciąż wahają się, jakie kierunki wybrać.

Ile zarobisz po studiach?

Zgodnie z najnowszym raportem na najwyższe zarobki mogą liczyć absolwenci informatyki na Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie Jagiellońskim – to odpowiednio 14 tys. zł brutto i 13,6 tys. zł brutto (jest to mediana średnich miesięcznych zarobków ze wszystkich źródeł w pierwszym roku po dyplomie absolwentów rocznika 2023). W równie dobrej sytuacji są osoby po inżynierii i analizie danych (blisko 13,6 tys. zł brutto) na Politechnice Warszawskiej oraz informatyki-data science na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie (13,1 tys.).

Według zestawienia opłaca się też studiować: inżynierię obliczeniową na UW (13 tys.), informatykę i systemy informacyjne na PW (12,9 tys.), a także pielęgniarstwo na Karkonoskiej Akademii Nauk Stosowanych w Jeleniej Górze (blisko 12,9 tys.). Wszystkie te kierunki to studia stacjonarne drugiego stopnia.

Jeśli weźmiemy pod uwagę pierwszy stopień, to numerem jeden pod względem zarobków również jest informatyka i systemy informacyjne, ale na Politechnice Warszawskiej. Osoby po tych studiach mogą liczyć na 11,3 tys. zł brutto pensji. Dalszą część zestawienia również zdominowały kierunki informatyczne prowadzone przez: Uniwersytet Wrocławski, UJ i Politechnikę Warszawską. Wysokie miejsce na liście kierunków z najwyższą pensją tuż po odebraniu dyplomu zdobyło też zarządzanie i inżynieria produkcji na Politechnice Gdańskiej (10,2 tys.), cyberbezpieczeństwo na PW (10,1 tys.) oraz zarządzanie i przywództwo na SWPS w Warszawie (10 tys.)  

Redakcja poleca

Studia, po których nie czeka się na pracę

Z kierunków jednolitych magisterskich, po których można liczyć na najwyższe zarobki niedługo po studiach, na pierwszym miejscu znalazła się psychologia na Akademii Humanitas (8,2 tys.zł brutto). Dalszą część listy zdominowali na zmianę absolwenci medycyny i farmacji. Według systemu ELA farmaceuci po UJ zarabiają średnio 7,8 tys., po Warszawskim Uniwersytecie Medycznym 7,4 tys., a świeżo upieczeni lekarze po WUM 7,4 tys., podobnie jak po Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie – 7,3 tys. Jedyny nie medyczny kierunek w tym zestawieniu to teologia na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie. Według ELA jego absolwenci mogą liczyć na pensję w wysokości blisko 7,5 tys. zł brutto.

A jak jest zarobkami po studiach humanistycznych? Na najwyższe zarobki – 9,2 tys. zł brutto - mogą liczyć osoby po filozofii na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie. Dalej zestawienie zdominowały filologie obce takie jak: filologia orientalna – japonistyka na UW (8,5 tys. zł brutto), filologia germańska na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie (7,9 tys. - obecnie Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie) oraz tamtejsza filologia romańska (7,6 tys.). Wysoko jest też skandynawistyka (7,5 tys.) na Uniwersytecie Gdańskim oraz filologia romańska na UW (7,1 tys.).

Redakcja poleca

Pracę z kolei najszybciej znajdują osoby po architekturze w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie, teologii na Akademii Katolickiej w Warszawie oraz muzyce w mediach i produkcji muzycznej, a także jazzie i muzyce estradowej na Akademii Muzycznej w Łodzi. Ze znalezieniem zatrudnienia nie miały problemu też osoby po organizacja produkcji filmowej i telewizyjnej w Szkole Filmowej w Łodzi, logistyce na Międzynarodowej Wyższej Szkole Logistyki i Transportu we Wrocławiu oraz sportu na AWF-ie w Krakowie. Na pracę nie czekali też absolwenci informatyki w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie oraz zrządzania na Akademii Finansów i Biznesu Vistula. Wszystkie wymienione kierunki to studia stacjonarne.

Po studiach wyjazd do innego województwa

Według zestawienia najczęściej swoje województwo zamieszkania po uzyskaniu dyplomu zmieniali absolwenci z województwa warmińsko-mazurskiego (44 proc.). Dzięki temu zyskiwali lepsze wynagrodzenie i lepsze stanowiska w porównaniu do tych, którzy pozostali w regionie. Drugim województwem o absolwentach najbardziej skłonnych do przeprowadzek do innego regionu Polski było województwo dolnośląskie (36 proc.). Choć akurat w tym wypadku wyższe zarobki osiągali absolwenci, którzy zostali (Dolny Śląsk należy do regionów z najwyższymi wynagrodzeniami w kraju).

Na drugim krańcu tej listy jest województwo podkarpackie, które cechuje się najmniejszą skłonnością do migracji. Wyjeżdżający z tego regionu zarabiali podobnie do tych, którzy pozostali. Największy pozytywny bilans wyjazdów eksperci ELA odnotowali dla województwa śląskiego. Tzn. absolwenci, którzy po studiach wyjechali ze Śląska, w pierwszym roku po studiach zarabiali więcej o 22 proc. lokalnych średnich zarobków więcej od tych, którzy pozostali w województwie śląskim.

Źródło: Radio ZET/ELA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET