To dlatego wojsko nie zestrzeliło drona w Terespolu. Ekspert wyjaśnia
- Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo obywateli - powiedział w rozmowie z Radiem ZET pułkownik Jacek Goryszewski z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, tłumacząc, dlaczego wojsko nie zestrzeliło drona, który spadł tuż przy granicy z Białorusią.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zagrożenie niesie zestrzelenie drona dla ludności cywilnej.
- Dlaczego wojsko unika zestrzeliwania dronów na Lubelszczyźnie.
- Co planuje zrobić wojsko, aby wzmocnić ochronę polskiego nieba.
Dlaczego wojsko nie zestrzeliło drona w Terespolu?
Tak, jak wskazywały pierwsze ustalenia śledczych dron, który został znaleziony tuż przy granicy polsko-białoruskiej w Terespolu był nieuzbrojony. Jak przekazał reporter Radia ZET Michał Dzienyński, zdaniem służb to prawdopodobnie kolejny wabik wypuszczony przez Rosję.
To już trzeci tego typu obiekt, który w ostatnich tygodniach został odnaleziony na Lubelszczyźnie. Dlaczego wojsko nie zestrzeliwuje dronów i jaki ma pomysł na lepsza ochronę polskiego nieba? Jak przypominają eksperci, przed każdą decyzją o zestrzeleniu, wojsko musi brać pod uwagę, jakie mogą być tego skutki.
Taki zestrzelony dron może spaść na zabudowania, pokazuje to doświadczenie z Ukrainy - mówi Radiu ZET pułkownik Jacek Goryszewski z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. - Resztki tych statków bezzałogowych mogą powodować pożary, zapalenia, uderzenia w budynki mieszkalne. Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo obywateli – dodaje.
To nie koniec prowokacji
Resort obrony obiecuję też, że za kilka miesięcy polskiego nieba dodatkowo będą strzec aerostaty - to takie połączenie sterowca i balona. Mogą wykrywać bardzo nisko lecące obiekty i to nawet mniejsze od dronów.
Wojsko nie wyklucza również, że w najbliższym czasie prowokacji z dronami może być więcej. Tym bardziej że za wschodnią granicą pod koniec tygodnia rozpoczynają się rosyjsko-białoruskie manewry Zapad.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET