`

To może być komunikacyjna rewolucja dla mieszkańców. Prezydent Torunia potwierdza

3 min. czytania
18.03.2025 16:34
Obserwuj nas na Google

Toruń rozważa możliwość powrotu tramwajów do lewobrzeżnej części miasta. Prezydent Paweł Gulewski potwierdził, że trwają prace zmierzające do przeprowadzenia odpowiedniej analizy. To jedna z obietnic, jakie włodarz miasta złożył w kampanii wyborczej w zeszłym roku.

Toruń
fot. Albin Marciniak/East News (zdj. ilustr.)
  • Toruń przymierza się do analizy możliwości powrotu tramwajów na lewobrzeże
  • Prezydent Paweł Gulewski potwierdził, że MZK szuka podmiotu, który opracuje koncepcję tramwaju na lewobrzeże
  • W kampanii wyborczej Gulewski proponował m.in. budowę mostu śródmiejskiego, który miałby obsługiwać m.in. komunikację tramwajową

Tramwaje wrócą na lewobrzeże Torunia?

Informację o tym, że Toruń przymierza się do przeanalizowania możliwości powrotu tramwajów na lewobrzeżną część miasta przekazał portal transport-publiczny.pl. Oficjalnie potwierdził ją w mediach społecznościowych prezydent Paweł Gulewski. "Tak, potwierdzam! MZK w Toruniu już wkrótce rozstrzygnie postępowanie na podmiot, który przygotuje koncepcję doprowadzenia do i ew. przebiegu po lewobrzeżnej części Torunia tras/linii tramwajowych, wraz z wykonaniem analizy" - napisał w mediach społecznościowych włodarz miasta. Podkreślił, że pod uwagę zostaną wzięte:

  • atrakcyjność nowej siatki połączeń,
  • modernizacja układu drogowego,
  • analiza możliwości rozwoju istniejącej sieci tramwajowej w prawobrzeżnej części Torunia.

Temat powrotu tramwajów na lewobrzeże pojawił się także w ubiegłorocznej kampanii wyborczej Pawła Gulewskiego. Przedstawił on wtedy pomysł budowy nowego mostu śródmiejskiego, który miałby przebiegać od okolic parku Glazja na prawym brzegu Wisły, do ul. Łódzkiej na lewym. Była to jedynie koncepcja, która - jak zapowiadał Gulewski - powinna zostać potwierdzona odpowiednimi analizami. Most śródmiejski miałby obsługiwać właśnie linię tramwajową na lewobrzeże.

Redakcja poleca

Jeszcze do niedawna wydawało się, że temat tramwajów w tej części Torunia jest zamknięty na lata. W 2022 roku zakończył się remont mostu Piłsudskiego, na którym nie uwzględniono torowiska. Przypomnijmy, że jeszcze do niemal połowy lat 80. jeździły przez niego tramwaje. Torowisko jednak zlikwidowano i od ponad 40 lat lewobrzeże jest odcięte od komunikacji tramwajowej.

Mieszkańcy podzieleni tym pomysłem

Teraz miasto przymierza się do przeanalizowania możliwości powrotu tramwajów na lewy brzeg Wisły. Ma ono dotyczyć zarówno tych istniejących, jak i ewentualnie planowanych przepraw. Wspomniany wpis włodarza miasta spotkał się z reakcją mieszkańców, którzy licznie wypowiedzieli się na temat tramwajów na lewobrzeżu. Opinie były podzielone. Nie brakowało osób, które popierały takie rozwiązanie, ale znaleźli się też krytycy. "W końcu, ile można czekać, mieliście zrobić to przy remoncie starego mostu"; "Fajnie. Brakuje lepszych połączeń z tej części miasta. Może uda się włączyć dodatkowe linie autobusowe, to już byłaby dobra opcja"; "Co za głupota! Komu i do czego jest potrzebny tramwaj na lewobrzeżu? Spokojną, zieloną dzielnicę ktoś chce zawalić słupami i trakcją?" - czytamy w komentarzach pod wpisem włodarza Torunia.

Część mieszkańców zwracała uwagę, że to, że miasto powinno skupić się na ogólnym poprawieniu funkcjonowania komunikacji miejskiej. "Najpierw proponował bym uatrakcyjnić obecną siatkę połączeń. Bo autobusy czy tramwaje późnym popołudniem czy wieczorem co 40-50 minut nikogo nie zachęcają do wyboru transportu publicznego. I dublujące się linie"; "A z Rubinkowa na Wrzosy nadal raz na godzinę podróż trwająca 40 minut, bo trzeba zrobić kółka po połowie toruńskich osiedli (nie) po drodze" - czytamy.

Źródło: Radio ZET / transport-publiczny.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET