To oni pobili Adama Niedzielskiego, tak się tłumaczą. Ujawniono motyw ataku
Dwaj mieszkańcy Siedlec - 35-letni Rafał G. i 39-letni Aleksander B. usłyszeli zarzuty za pobicie byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Przyznali się do winy. Grozi im do pięciu lat więzienia. Prokuratura wysłała do sądu wnioski o tymczasowe aresztowanie mężczyzn na 3 miesiące.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do pobicia Adama Niedzielskiego przez Rafała G. i Aleksandra B.
- Dlaczego zaatakowano Adama Niedzielskiego.
- Co usłyszeli napastnicy w związku z atakiem.
- Jak zareagowały służby po ataku na Adama Niedzielskiego.
Rafał G. i Aleksander B. pobili Adama Niedzielskiego
Jak informuje reporter Radia ZET Mateusz Szkudlarek, mężczyźni w czasie przesłuchania mówili, ze nie pamiętają tego, co się stało, bo byli pijani. Mieli w organizmie po dwa promile alkoholu. W przeszłości nie byli karani.
Śledczy nie mają wątpliwości. Sprawcy zaatakowali Adama Niedzielskiego ze względu na jego polityczną przynależność. - Pokrzywdzony nie był przypadkową ofiarą. Podejrzani wiedzieli, z kim mają do czynienia. Upewnili się, że jest to Adam Niedzielski - mówi Radiu ZET Krystyna Gołąbek z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
Adam Niedzielski pobity, napastnicy usłyszeli zarzuty
Prokurator przedstawił obu podejrzanym zarzuty dokonania wspólnie i w porozumieniu pobicia pokrzywdzonego, co naraziło go na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz kierowania gróźb pozbawienia życia.
Z ustaleń śledczych wynika, że Adam Niedzielski w środę po południu, w towarzystwie swoich znajomych, był w jednej z siedleckich restauracji. - W lokalu tym przebywali także dwaj mężczyźni, którzy zaatakowali opuszczającego lokal pokrzywdzonego, uderzając go w twarz i kopiąc. Po ataku na pokrzywdzonego napastnicy oddalili się – powiedziała prok. Gołąbek.
Mężczyźni w środę wieczorem sami zgłosili się na komendę w Siedlcach. Zostali przez funkcjonariuszy zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET