To oni pobili Adama Niedzielskiego, tak się tłumaczą. Ujawniono motyw ataku

2 min. czytania
29.08.2025 13:40
Obserwuj nas na Google

Dwaj mieszkańcy Siedlec - 35-letni Rafał G. i 39-letni Aleksander B. usłyszeli zarzuty za pobicie byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Przyznali się do winy. Grozi im do pięciu lat więzienia. Prokuratura wysłała do sądu wnioski o tymczasowe aresztowanie mężczyzn na 3 miesiące.

niedzielski
fot. Pawel Wodzynski/ East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do pobicia Adama Niedzielskiego przez Rafała G. i Aleksandra B.
  • Dlaczego zaatakowano Adama Niedzielskiego.
  • Co usłyszeli napastnicy w związku z atakiem.
  • Jak zareagowały służby po ataku na Adama Niedzielskiego.

Rafał G. i Aleksander B. pobili Adama Niedzielskiego

Jak informuje reporter Radia ZET Mateusz Szkudlarek, mężczyźni w czasie przesłuchania mówili, ze nie pamiętają tego, co się stało, bo byli pijani. Mieli w organizmie po dwa promile alkoholu. W przeszłości nie byli karani.

Śledczy nie mają wątpliwości. Sprawcy zaatakowali Adama Niedzielskiego ze względu na jego polityczną przynależność. - Pokrzywdzony nie był przypadkową ofiarą. Podejrzani wiedzieli, z kim mają do czynienia. Upewnili się, że jest to Adam Niedzielski - mówi Radiu ZET Krystyna Gołąbek z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. 

Redakcja poleca

Adam Niedzielski pobity, napastnicy usłyszeli zarzuty

Prokurator przedstawił obu podejrzanym zarzuty dokonania wspólnie i w porozumieniu pobicia pokrzywdzonego, co naraziło go na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz kierowania gróźb pozbawienia życia. 

Z ustaleń śledczych wynika, że Adam Niedzielski w środę po południu, w towarzystwie swoich znajomych, był w jednej z siedleckich restauracji. - W lokalu tym przebywali także dwaj mężczyźni, którzy zaatakowali opuszczającego lokal pokrzywdzonego, uderzając go w twarz i kopiąc. Po ataku na pokrzywdzonego napastnicy oddalili się – powiedziała prok. Gołąbek.

Mężczyźni w środę wieczorem sami zgłosili się na komendę w Siedlcach. Zostali przez funkcjonariuszy zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET