To rakieta z holenderskiego F-35 miała uszkodzić dom w Wyrykach. Są nowe informacje

2 min. czytania
24.09.2025 14:41
Obserwuj nas na Google

Na dom w Wyrykach (woj. lubelskie) spadła rakieta wystrzelona przez holenderski myśliwiec F-35 - ustalił nieoficjalnie Onet. Wcześniej Radio Eska informowało, że pocisk mógł pochodzić z norweskiego F-35. Do zdarzenia doszło podczas wspólnych działań polskich i sojuszniczych sił w nocy z 9 na 10 września, kiedy rosyjskie drony wtargnęły w polską przestrzeń powietrzną.

Wyryki
fot. Krzysztof Radzki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do zniszczenia domu w miejscowości Wyryki.
  • Który samolot miał wystrzelić rakietę, która uszkodziła dom.
  • Dlaczego myśliwiec F-35 uczestniczył w operacji.
  • Co ustaliły różne media na temat incydentu w Wyrykach.

Onet: rakieta z holenderskiego F-35 miała uszkodzić dom w Wyrykach

Budynek w miejscowości Wyryki (woj. lubelskie) uległ zniszczeniu w trakcie akcji obronnej prowadzonej przez polskie oraz sojusznicze siły NATO po tym, jak rosyjskie drony - wykorzystywane podczas ataku na Ukrainę - wtargnęły nad Polskę. W nocy z 9 na 10 września bezzałogowce wielokrotnie naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Część z nich została zestrzelona, ok. 20 takich maszyn znaleziono w ciągu ostatnich dwóch tygodni w różnych częściach kraju.

Pierwsze doniesienia ws. Wyryków mówiły właśnie o uderzeniu rosyjskiego drona. Następnie "Rzeczpospolita", powołując się na swoje źródła "w najważniejszych strukturach państwa zajmujących się bezpieczeństwem państwa", podała, że dom nie został uszkodzony przez spadającego drona, lecz przez wystrzeloną przez polski samolot F-16 zabłąkaną rakietę przeciwlotniczą.

Redakcja poleca

Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak w rozmowie z TVN24 ocenił, że "wszystko wskazuje na to, iż spadła tam rakieta wystrzelona przez nasz samolot". Jak jednak nieoficjalnie ustalił Onet, na budynek w Wyrykach spadła rakieta wystrzelona przez holenderski myśliwiec F-35.

Samolot ten uczestniczył - wraz z polskimi, włoskimi i niemieckimi maszynami - w skoordynowanej NATO-wskiej operacji obronnej w trakcie naruszeń granicy Polski przez drony z Rosji. Wcześniej zaś Radio Eska informowało, że pocisk mógł pochodzić z norweskiego F-35. 

Źródło: Radio ZET/Onet/Radio ESKA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET