Tragiczna śmierć 35-letniego policjanta w Warszawie. Słowa jego żony łamią serce

2 min. czytania
25.11.2024 11:02
Obserwuj nas na Google

"Świat zabrał mi cię zbyt wcześnie. Została tęsknota i ból" - taki poruszający wpis zamieściła w mediach społecznościowych żona policjanta, który zginął po postrzeleniu na służbie. Sprawę tragicznych zdarzeń na warszawskiej Pradze wyjaśnia prokuratura.

Poruszający wpis żony zmarłego policjanta. "Zbyt wcześnie"

Polskie media obiegła w weekend tragiczna informacja o śmierci 35-letniego sierż. szt. Mateusza Biernackiego. Do dramatu doszło podczas interwencji na warszawskiej Pradze. Policjant został postrzelony z broni innego funkcjonariusza. Teraz głos - za pośrednictwem mediów społecznościowych - zabrała żona zmarłego mundurowego. "Świat zabrał mi cię zbyt wcześnie. Została tęsknota i ból. Opiekuj się nami z góry. Kochamy cię" - napisała w serwisie Facebook. 

Warszawa. Policjant zginął na służbie

Po tragicznej śmierci policjanta w mediach społecznościowych pojawił się też wpis warszawskiej policji. "Komendant Stołeczny Policji w imieniu własnym oraz wszystkich funkcjonariuszy i pracowników garnizonu stołecznego Policji składa wyrazy najgłębszego współczucia rodzinie Policjanta, który zginął dzisiaj na służbie, podczas interwencji na warszawskiej Pradze Północ. Łączymy się w bólu z bliskimi Zmarłego, który był i zawsze będzie jednym z nas – pozostając w naszych sercach i pamięci' - czytamy w serwisie X. 

Redakcja poleca

Przypomnijmy, że tragiczne zdarzenia rozegrały 23 listopada w kamienicy przy ul. Inżynierskiej 6. Policjanci zostali wezwani do agresywnego mężczyzny uzbrojonego w maczetę. Na miejscu interweniowały dwa patrole. W pewnym momencie jeden z nieumundurowanych policjantów wybiegł z budynku- wtedy młody stażem policjant, który stał na zewnątrz, otworzył do niego ogień. Mężczyzna trafił do szpitala w stanie ciężkim i wkrótce zmarł. "Pomimo natychmiastowego wezwania zespołów ratownictwa medycznego i pełnej poświęcenia walki ratowników i lekarzy o naszego policjanta - nie udało się uratować jego życia" - czytamy w komunikacie KSP.

Donald Tusk: Za śmierć policjanta odpowiada bandzior z maczetą

Agresywny mężczyzna, którego dotyczyła interwencja, został zatrzymany i przewieziony na komendę. Dowiedzieliśmy się też, że funkcjonariusz, z którego broni padł strzał, został zatrzymany i ma złożyć zeznania w prokuraturze. W specjalnym komunikacie policjanci poinformowali, że pełni on służbę od lipca 2023 roku. Do tej pory przeszedł podstawowe szkolenie. W KSP odbywał trzymiesięczny staż. 

Do tragicznych wydarzeń - i kontrowersji wokół nich - odniósł się też premier Donald Tusk. "Nie jestem sędzią, nie ja wydam wyrok, ale tak po ludzku wam powiem, że za śmierć policjanta odpowiada nie jego interweniujący kolega, tylko bandzior z maczetą" - napisał szef rządu w serwisie X.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET