Tusk reaguje na śmierć policjanta w Warszawie. "Tak po ludzku wam powiem"
W sobotę zmarł policjant postrzelony podczas interwencji na warszawskiej Pradze-Północ przez innego, młodszego stażem funkcjonariusza. Sprawę skomentował w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.
Śmierć policjanta w Warszawie. Strzał oddał stażysta
W sobotę zmarł policjant postrzelony przez innego mundurowego w Warszawie. Jak dowiedział się dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski, policjant, który oddał strzał, był stażystą. Według naszych informatorów młody mundurowy stał przed budynkiem i zabezpieczał kolegów, którzy prowadzili interwencję w jednym z mieszkań przy ul. Inżynierskiej na Pradze-Północ.
Policjanci zostali wezwani w sprawie agresywnego mężczyzny z maczetą. Jeden z nieumundurowanych policjantów wybiegł z budynku do radiowozu. Stażysta otworzył do niego ogień. Mężczyzna trafił do szpitala w stanie ciężkim i wkrótce zmarł.
- Ważna będzie ocena całej interwencji i zachowanie wszystkich policjantów. Nie można napiętnować policjanta, który był na pierwszej interwencji - mówił w rozmowie z naszym dziennikarzem funkcjonariusz z Komendy Stołecznej Policji.
Donald Tusk komentuje tragedię na Pradze-Północ
Zmarły policjant był doświadczonym funkcjonariuszem pionu kryminalnego. Miał 35 lat i dwójkę dzieci. Głos w sprawie zabrał premier Donald Tusk. "Nie jestem sędzią, nie ja wydam wyrok, ale tak po ludzku wam powiem, że za śmierć policjanta odpowiada nie jego interweniujący kolega, tylko bandzior z maczetą" - napisał na portalu X szef rządu.
W rozmowie z Radiem ZET jeden z policjantów ocenił, że "od lat po każdej zmianie władzy następuje czystka w policji, odchodzą doświadczeni funkcjonariusze. Do tego mamy obniżenie kryteriów naboru do policji, skrócenie czasu szkolenia i na ulicę trafiają słabo przygotowani młodzi ludzie".
Źródło: Radio ZET/X - Donald Tusk
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET