`

Tragiczny finał interwencji w Kołobrzegu. 35-latek zmarł na oczach policjantów

2 min. czytania
26.06.2026 13:57
Obserwuj nas na Google

Nocna interwencja mundurowych w jednym z mieszkań w Kołobrzegu zakończyła się śmiercią 35-latka. Agresywny mężczyzna, który miał być pod wpływem substancji odurzających, nagle stracił przytomność po założeniu kajdanek. Jak donosi TVP Info, trwająca blisko godzinę reanimacja okazała się bezskuteczna.

Policja (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Andrzej Kulpita/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co skłoniło policję do interwencji przy ul. Wieniawskiego w Kołobrzegu.
  • Jak przebiegała interwencja policji.
  • Dlaczego wezwano zespół ratownictwa medycznego do zatrzymanego 35-latka.
  • Która instytucja bada okoliczności śmierci mężczyzny podczas interwencji.

Nocna interwencja policji w Kołobrzegu

Wszystko zaczęło się od dwóch zgłoszeń, które oficer dyżurny odebrał w nocy. Wynikało z nich, że przy ul. Wieniawskiego w Kołobrzegu przebywa skrajnie pobudzony i agresywny człowiek. Na miejsce natychmiast wysłano patrol. Po dotarciu pod wskazany adres jeden ze zgłaszających skierował funkcjonariuszy do lokalu, w którym znajdował się 35-latek. Z relacji świadków wynikało, że mężczyzna wcześniej pił alkohol oraz zażył środki psychotropowe.

Gdy mundurowi przekroczyli próg mieszkania, zastali demolującego pomieszczenie lokatora. Mężczyzna znajdował się w stanie silnego amoku - rzucał dookoła przedmiotami i zupełnie ignorował nakazy wydawane przez policjantów.

Mężczyzna nagle stracił przytomność

Widząc eskalację agresji i brak możliwości porozumienia, policjanci podjęli decyzję o przymusowym obezwładnieniu mężczyzny przy użyciu kajdanek. 35-latek stawił jednak zaciekły opór. Podczas próby zneutralizowania zagrożenia zaczął kopać interweniujących funkcjonariuszy oraz zasypał ich wulgarnymi wyzwiskami.

Redakcja poleca

Z uwagi na stan, w jakim znajdował się zatrzymany, na ul. Wieniawskiego wezwano również zespół ratownictwa medycznego. Niestety, dokładnie w momencie, gdy ratownicy pojawili się na miejscu, skuty 35-latek nagle zasłabł i przestał oddychać.

Medycy wspólnie z policjantami natychmiast przystąpili do walki o jego życie. Jak przekazała w oficjalnym komunikacie Komenda Powiatowa Policji w Kołobrzegu, mimo nieprzerwanej, trwającej około godziny resuscytacji krążeniowo-oddechowej, akcja ratunkowa zakończyła się niepowodzeniem. Funkcji życiowych mężczyzny nie udało się przywrócić, a lekarz stwierdził zgon.

Sprawą śmierci 35-latka podczas interwencji zajęła się już prokuratura, która zbada dokładny przebieg nocnych wydarzeń oraz ustali bezpośrednią przyczynę zgonu.

Źródło: Radio ZET/TVP Info/KPP Kołobrzeg

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET