Trend znany z kinowego hitu dotarł także do Polski. „Stawiamy na powrót do korzeni”
Tęsknota za przeszłością, którą coraz częściej możemy obserwować wokół, przejawia się nie tylko powrotem mody z lat 80. czy wzrostem popularności starych seriali. Zaczyna nabierać także całkiem realnych kształtów w naszych działaniach. Widać to np. w turystyce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak „turystyka babciowa” wiąże się z nostalgią za dawnymi czasami.
- Dlaczego zmęczenie światem cyfrowym sprzyja turystyce babciowej.
- Które umiejętności są odkrywane na nowo w ramach tego trendu.
Jednym z wybijających się trendów w turystyce, który staje się popularny także w Polsce, stała się „grandma tourism”, czyli tłumacząc na język polski „turystyka babciowa”. Choć nazwa może być nieco myląca, bo nie chodzi w niej o to, by odwiedzać częściej swoją babcię. Choć i poszukiwania przodków, czyli turystyka genealogiczna, jest coraz częstsza.
Nowy trend w mediach społecznościowych
Trend został zapoczątkowany w mediach społecznościowych, głównie na Instagramie i TikToku, gdzie pojawiła się moda na nostalgiczną estetykę odwołującą się do lat 90., 80. i wcześniejszych. Tak zwana „grandmacore” odwoływała się również do czasów, kiedy swoją młodość przeżywały swoje babcie.
Warsztaty kulinarne w \"Skrawku Nieba\"
Zjawisko zaczęło się rozwijać w kierunku nabywania nowych umiejętności, które dla pokolenia naszych dziadków było czymś oczywistym. Stąd coraz popularniejsze stały się kursy pieczenia chleba, szydełkowania i temu podobnych aktywności.
Ma to także swoje odzwierciedlenie w turystyce. Według platformy GetYourGuide, w latach 2023-2025 liczba rezerwacji na warsztaty i zajęcia z tego rodzaju aktywności wzrosła o 250 proc. Rośnie także liczba ofert dla ludzi poszukujących powrotu do korzeni i spędzenia czasu w sposób, który dziś jest rozrywką, a kiedyś był codziennością.
Zmęczenie cyfrowym światem
O tym, że ten trend dotarł już do Polski i coraz więcej naszych rodaków korzysta z takich, zapomnianych zdawałoby się, aktywności, przekonuje Urszula Klucznik-Kosińska z agroturystyki „Skrawek Nieba” we wsi Łosie w Beskidzie Niskim. Specjalnie dla takich turystów stworzyła nawet Zagrodę Edukacyjną, o której mówi, że to przystań, gdzie „czas zwalnia, a ekrany ustępują miejsca autentycznym przeżyciom”.
Warsztaty kulinarne w \"Skrawku Nieba\"
- Stawiamy na powrót do korzeni i sprawdzone sposoby spędzania czasu wolnego, które z nostalgią pamiętają nasze babcie i dziadkowie. Dla dzieci i dorosłych przygotowaliśmy kąpiele leśne, które pozwalają na głęboki reset, wyciszenie zmysłów i ucieczkę od miejskiego zgiełku. Podczas warsztatów przyrodniczych uczestnicy na nowo odkrywają magię lasu, ucząc się uważności i bliskiego obcowania z dziką przyrodą – opisuje w rozmowie z RadioZET.pl.
- W czasie warsztatów ze zdrowej kuchni z elementami ziołolecznictwa pod okiem trenerów łączymy dawne receptury z zasadami zrównoważonego rozwoju. Uczestnicy naszych warsztatów wyrabiają tradycyjne potrawy, odkrywając sekret dawnych, domowych posiłków. W ramach dbałości o lokalne dziedzictwo organizujemy warsztaty rękodzielnicze z tradycji łemkowskich, które pozwalają dotknąć żywej historii regionu – dodaje.
Zdaniem Klucznik-Kosińskiej wielu turystów jest już zmęczonych światem cyfrowym, co także jest jednym z powodów, dla których wybierają właśnie takie „babciowe” aktywności.
Turystyka genealogiczna
Zjawisko „turystyki babciowej” po części wiąże się także z turystyką genealogiczną, czasem nazywaną także turystyką korzeni lub roots tourism. Dobrym przykładem tego zjawiska był film „Prawdziwy ból” z Kieranem Culkinem i Jesse Eisenbergiem, w którym dwaj główni bohaterowie przyjeżdżają do Polski, by odkryć swoje korzenie.
Chęć sięgnięcia do swoich korzeni stała się w 2026 roku bardzo popularna i wielu ludzi postanowiło odwiedzić kraj przodków. Mowa tutaj nie tylko o Amerykanach, stanowiących wszak społeczeństwo emigrantów, ale również o Europejczykach, których dziadkowie czy rodzice z różnych powodów wyjeżdżali z ojczyzny.
Trend jest popularny głównie wśród ludzi starszych, którzy finansowo mogą już pozwolić sobie nawet na daleki podróże, a przy tym zaczynają odczuwać potrzebę poznania swoich korzeni. Ułatwia to także cyfryzacja archiwów, dzięki której stosunkowo łatwo możemy prześledzić, przynajmniej częściowo, swoje drzewo genealogiczne.
A od cyfrowego „poznania” korzeni czasem już tylko krok do ich realnego „dotknięcia”.
Źródło: Radio ZET
Warsztaty kulinarne w \"Skrawku Nieba\"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET