"Trump nie powiedział tego o Polsce". Polityczna burza po depeszy PAP. "To kompromitacja"
Polska Agencja Prasowa przyznała się do pomyłki i przeprosiła za błędną informację, w której przypisano Donaldowi Trumpowi słowa o Polsce, których faktycznie nie wypowiedział. "Poprawiona depesza jest w naszych serwisach. Za błąd przepraszamy" - poinformowała PAP w komunikacie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie było faktyczne oświadczenie Trumpa o wsparciu powietrznym?
- Dlaczego PAP musiało opublikować korektę dotyczącą wypowiedzi Trumpa?
- Którzy politycy zareagowali na błąd PAP i w jaki sposób?
- Co skrytykował Paweł Szefernaker w kontekście wypowiedzi Trumpa?
Co naprawdę powiedział Donald Trump w wywiadzie?
Podczas czwartkowej rozmowy dla Fox News prezydent USA był pytany o dodatkowe wsparcie powietrzne dla Polski po atakach rosyjskich dronów. Odpowiedział: - Cóż, pomagamy wywiadowczo. Ale kiedy mówiłem o pomocy lotniczej, miałem na myśli bezpieczeństwo po zakończeniu wojny. Nie sprecyzował jednak, czy chodziło o Polskę, czy Ukrainę.
W pierwotnej depeszy PAP znalazło się błędne stwierdzenie, że Trump mówił wprost o Polsce: - Wspieramy Polskę wywiadowczo, ale kiedy mówiłem, że pomogę Polsce, chodziło o to, że po wojnie.
Korekta i przeprosiny PAP
W piątek rano PAP wydała korektę, zaznaczając, że nie jest jasne, czy Trump odnosił się do Polski. Przypomniano, że w sierpniu składał podobne deklaracje dotyczące Ukrainy. Kilka godzin później agencja opublikowała oficjalne przeprosiny za nieprofesjonalne działanie.
"Skorygowaliśmy czwartkową depeszę dotyczącą wywiadu prezydenta Donalda Trumpa dla Fox News, który był zapytany o Polskę, a w odpowiedzi nie użył nazwy żadnego kraju. Poprawiona depesza jest w naszych serwisach. Za błąd przepraszamy" - poinformowano we wpisie na platformie X.
Polityczna burza po błędzie agencji ws. Trumpa
Pomyłka PAP wywołała lawinę komentarzy. Rzecznik rządu Adam Szłapka określił przypisane Trumpowi słowa jako niepokojące. Ostro zareagował wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak: "Po tej kompromitacji, nie ma innego wyjścia - Adam Szłapka musi podać się do dymisji. W polskim rządzie nie powinno być miejsca dla człowieka, który regularnie dezinformuje, a swoimi kłamstwami godzi w bezpieczeństwo Polski" - napisał.
Do sprawy odniósł się również Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP. Skrytykował zarówno rząd, jak i PAP. "Najpierw ośmieszające polską dyplomację przekazanie do mediów informacji o liście prezydenta Trumpa, teraz rządowa agencja informacyjna dezinformuje w sprawie wypowiedzi prezydenta USA na temat naszego bezpieczeństwa. Rozsiewa to dalej niestety rzecznik rządu. W czasach, gdy wokół Polski pożar, rząd robi wiele, żeby zepsuć nasze sojusznicze relacje. Niestety używają do tego już nie zapałek, ale miotacza ognia, jakim jest dezinformacja" - napisał na X.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET