Trwa obława za Tadeuszem Dudą. Policja wydała pilny apel

3 min. czytania
30.06.2025 11:59
Obserwuj nas na Google

To czwarty dzień obławy za 57-latkiem, podejrzewanym o zabójstwo swojej córki i zięcia oraz usiłowanie zabójstwa teściowej w Starej Wsi koło Limanowej. Na miejscu są setki policjantów, którzy przeszukują teren, posesje mieszkańców i samochody wjeżdżające i wyjeżdżające ze wsi. Służby zaapelowały do turystów oraz mieszkańców o unikanie wędrówek po okolicznych lasach i terenach górskich, ponieważ to właśnie tam może ukrywać się poszukiwany mężczyzna.

Poszukiwania Tadeusza Dudy w Starej Wsi
fot. PAP/Grzegorz Momot, Facebook/Małopolska policja

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakim etapie są poszukiwania Tadeusza Dudy.
  • O co zaapelowała policja do mieszkańców i turystów Starej Wsi koło Limanowej.
  • Co mogło być motywem zbrodni 57-latka.
  • Jaka kara grozi poszukiwanemu mężczyźnie.

Poszukiwania Tadeusza Dudy ze Starej Wsi. Policja wydała apel

- Cały czas trwają działania [poszukiwawcze]. Skoncentrowaliśmy się na masywie leśnym - monitorujemy teren, utrzymana jest kontrola drogowa. Policjanci przeszukują las i posesje - powiedziała w poniedziałek rano PAP rzeczniczka prasowa małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło. Z policyjnych ustaleń wynika, że mężczyzna nie ma większych zapasów jedzenia i picia, więc może próbować je zdobyć.

Przeszukiwany teren obejmuje kilkaset hektarów i jest terenem trudnym, górzystym. Łącznie na miejscu jest kilkuset funkcjonariuszy z całego kraju.

Redakcja poleca

Policja nieustannie apeluje do grup młodych ludzi, żeby nie przyjeżdżali w miejsce prowadzonych działań. - Jak dojdzie do konfrontacji, to możemy nie być w stanie zareagować tak, by ochronić te grupy beztroskich ludzi. Poszukiwany jest niebezpieczny. Ma broń - zaznaczyła podinsp. Cisło.

Policja wydała również apel do turystów oraz mieszkańców o unikanie wędrówek po lasach i terenach górskich w pobliżu Starej Wsi koło Limanowej. To tam może ukrywać się 57-latek.

Trwa obława na 57-latka

- Na razie policjanci nie trafili na żaden ślad, gdzie dokładnie może się ukrywać Tadeusz Duda. Stara Wieś przypomina oblężoną twierdzę. Kontrole policji na drogach dojazdowych, wojskowe drony, policyjny śmigłowiec w powietrzu, do tego stu kontrterrorystów, którzy przeczesują zalesiony, górzysty teren znany Dudzie - mówi naszemu reporterowi Danielowi Wrzosowi Katarzyna Nowak z komendy głównej policji.

- Mamy człowieka, który jest zdeterminowany do tego, aby oddać strzał do policjanta. Mamy człowieka, który pozbawił życia już dwie osoby, więc od razu zapadły decyzje o tym, żeby kontrterroryści z Biura Operacji Antyterrorystycznych byli na miejscu - dodaje.

Mężczyzna poszukiwany jest listem gończym. Na terenie gminy Limanowa wprowadzono czasowy zakaz noszenia oraz używania broni i środków pirotechnicznych.

Zabójstwo w Starej Wsi

Poszukiwany Tadeusz Duda w piątek miał postrzelić swoją teściową. Następnie udał się na oddaloną o około pół kilometra posesję 26-letniej córki. Tam śmiertelnie postrzelił ją i 31-letniego zięcia. W tym czasie w domu była roczna córka małżeństwa, której na szczęście nic się jej nie stało. Teściowa trafiła w ciężkim stanie do szpitala.

W niedzielę policja poinformowała, że w sobotę wieczorem policjanci w rejonie zabudowań w Starej Wsi zauważyli mężczyznę, który posturą przypominał poszukiwanego. Strzelił on w kierunku policjantów i uciekł do lasu. Nikt nie został ranny.

Redakcja poleca

Jednocześnie policja zdementowała podaną wcześniej informację, że 57-latek był ponownie widziany w okolicy w niedzielę rano. Słyszane wówczas strzały to były petardy użyte przez jednego z mieszkańców w celu spłoszenia dzikich zwierząt. W związku z tą sytuacją w niedzielę wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar wydał czasowy zakaz używania środków pirotechnicznych na terenie gminy Limanowa.

To mógł być motyw zbrodni Tadeusza Dudy

Prokuratura wydała list gończy za mężczyzną, a sąd nakaz tymczasowego (14-dniowego) aresztowania dla 57-latka. Grozi mu dożywocie.

Mężczyzna miał dozór policyjny i zakaz kontaktowania się z rodziną. Według zeznań znęcał się nad swoimi bliskimi. Dzień przed tragedią zapoznał się z aktami prowadzonego przeciwko niemu postępowania, co mogło być motywem jego zbrodni.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET