Kolejne zapadlisko ziemi w Trzebini. Dziura pojawiła się 6 metrów od krawędzi domu
Kolejne zapadlisko ziemi w Trzebini (woj. małopolskie). Tym razem na prywatnej działce w odległości ok. 6 metrów od krawędzi domu. Na miejscu trwają ostatnie ustalenia z firmą, która zasypie dziurę. We wrześniu duże zapadlisko pojawiło się na parafialnym cmentarzu w Sierszy.
Mariusz Tomalik, p.o. rzecznika prasowego Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), w rozmowie z PAP poinformował: - Zapadlisko, które w nocy z 25 na 26 grudnia pojawiło się na prywatnej działce, w odległości ok. 6 metrów od krawędzi domu, zostanie zasypane we wtorek. Robimy wszystko, by stało się to jak najszybciej. Trwają ostatnie ustalenia z firmą, która zasypie dziurę.
Jak podkreślił, budynkowi mieszkalnemu i jego mieszkańcom w Trzebini nic nie grozi. Po pojawieniu się zapadliska przedstawiciele SRK sprawdzili to miejsce, teren zabezpieczono. We wtorek rano wykonano dodatkowe pomiary i badania. Według informacji PAP w 2007 r. budynek był zabezpieczany w związku z podnoszeniem się poziomu wody po likwidacji działającej w tamtych rejonach kopalni.
Trzebinia. Kolejne zapadlisko ziemi
Dziura, która w święta pojawiła się na prywatnej działce, ma 6 metrów średnicy i 4 metry głębokości. - Od początku pojawiania się zapadlisk na terenie Trzebini nikomu nic się nie stało, nie ma żadnych ofiar - zaznaczył Mariusz Tomalik.
Decyzje dotyczące dalszych działań na tym pogórniczym obszarze zapadną po poznaniu wyników badań ekspertów, którzy rozpoczęli tu prace, m.in. przy pomocy georadaru, po tym, jak we wrześniu zapadlisko pojawiło się na miejscowym cmentarzu i wchłonęło kilkadziesiąt grobów. W ostatnim czasie prowadzone były jeszcze badania uzupełniające. Prace badawcze zleciła SRK - następca prawny kopalni węgla kamiennego "Siersza".
Pełne opracowanie wyników wszystkich badań z ostatnich miesięcy zostanie upublicznione 15 lutego. Data ta padła podczas posiedzenia wojewódzkiego sztabu zarządzania kryzysowego.
Zapadliska powstające w Trzebini to szkody pogórnicze spowodowane przez dawną kopalnię węgla kamiennego Siersza, działającą w tym mieście od połowy XIX wieku. W latach 1999-2001 kopalnia zakończyła działalność. Na początku eksploatacja prowadzona była płytko, na głębokości 20-25 metrów. Potem podziemne chodniki schodziły coraz niżej. Likwidatorzy zakładali, że pozostałe po eksploatacji pustki wypełni woda. Z biegiem czasu woda zaczęła podchodzić coraz bliżej powierzchni ziemi.
20 września doszło do zapadliska ziemi na terenie cmentarza parafialnego w Trzebini-Sierszy. Prawie 50 nagrobków zostało zasypanych. SRK obiecała odtworzenie pomników, ale szanse na ekshumację pogrzebanych szczątków ciał są bardzo niskie.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET