Turystyka powodziowa będzie karana. Surowe mandaty dla gapiów
Turystyka powodziowa będzie zakazana i obłożona karami - zapowiedział premier Donald Tusk. Wkrótce wejdzie rozporządzenie zakazujące przebywania na wałach przeciwpowodziowych i terenach zalanych gapiom szukającym sensacji. Niestety apele służb nie odstraszają turystów przez ryzykownymi wycieczkami.
Turystyka powodziowa będzie karana
Południowe i zachodnie regiony kraju walczą z powodzią. Żywioł przyciąga gapiów, którzy odwiedzają zalane tereny, aby sfotografować skutki katastrofy. Nierzadko ignorują ostrzeżenia i wchodzą na wały przeciwpowodziowe lub zapory. Gromadzą się też w miejscach akcji ratunkowych, blokując przejazdy i utrudniając pracę służbom. Na problem turystyki powodziowej zwracały uwagę lokalne władze i policja. Niestety apele na nic się zdają.
W niedzielę Komenda Powiatowa Policji w Lwówku Śląskim apelowała do osób odwiedzających teren zapory w Pilchowicach, aby nie wchodziły na konstrukcję ze względu na niekontrolowane zrzuty wody. Niestety na zdjęciach, które pojawiły się w sieci, widać, że gros osób nie wzięło na poważnie ostrzeżeń służb i podziwiało piętrząca się wodę prosto z zapory.
Posypią się kary dla nieposłusznych gapiów
Turystyka powodziowa ma zostać ukrócona - zapowiedział premier Donald Tusk. Podczas konferencji kryzysowej szef rządu zakomunikował wprowadzenie odpowiedniego rozporządzenia, które pozwoli służbom nakładać mandaty na osoby przebywające na terenach zalanych wbrew zakazom. - Po to wprowadziliśmy stan klęski żywiołowej, bo zgodnie z tym rozporządzeniem będziemy mieli także możliwość wprowadzenia wprost zakazu przebywania na wałach poza osobami, które ze względów służbowych powinny tam być - powiedział Tusk i przekonywał, że lepiej nie czekać na karę, tylko zwyczajnie zrezygnować z ryzykownej wycieczki.
Na razie nie wiadomo, jakie kary będą groziły za turystykę powodziową, ale władze nie wykluczają dotkliwych mandatów, które uderzą po kieszeni najbardziej opornych na ostrzeżenia gapiów.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET