„Ty kur...", „masz przeje...". Burza po nagraniu z policyjnej interwencji w Bytomiu
W sieci pojawiło się nagranie z policyjnej interwencji w Bytomiu. Na filmiku widać, jak jeden z funkcjonariuszy zaczyna okładać mężczyznę pałką. Świadkowie zdarzenia byli w szoku. Komendant Miejski Policji w Bytomiu wszczął postępowanie wyjaśniające.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegała kontrowersyjna interwencja policji w Bytomiu.
- Co było powodem zatrzymania mężczyzny przez policję.
- Dlaczego Komendant Miejski Policji wszczął postępowanie wyjaśniające.
Szokująca interwencja policji w Bytomiu. W sieci krąży nagranie
Nagranie z policyjnej interwencji pojawiło się na jednej z grup internetowych służącej do komunikacji mieszkańcom Bytomia. Widać na nim, jak funkcjonariusze wjeżdżają na jedno z podwórek. Nagle podbiegają do śmietnika, otwierają go i znajdują w nim mężczyznę. Są ubrani w cywilne ubrania, samochód też nie jest oznakowany, na dachu ma sygnały świetlne. „Na filmiku widać, jak jeden z funkcjonariuszy zaczyna okładać mężczyznę pałką. Robi to wiele razy. Mężczyzna zasłania się rękami, krzyczy z bólu" – pisze „Gazeta Wyborcza".
Następnie policjant łapie go za ramię i wyciąga z kubła na śmieci. Wśród krzyków policjantów dało się słyszeć: „ty kur...", „masz przeje...". Policjant przygniata zatrzymanego kolanem do bruku. Mężczyzna próbuje go uspokoić, zapewniając, że już się kładzie. Po szamotaninie i zakuciu w kajdanki wszyscy odjechali. Świadkowie zdarzenia byli w szoku, podobnie jak internauci. Nagranie trafiło do sieci z podpisem: „Tak policja nadużywa władzy wobec obywateli". Pojawiło się pod nim setki komentarzy, w większości krytykujących zachowanie mundurowych.
Komendant wszczął postępowanie wyjaśniające
Interwencja miała miejsce w połowie lipca. Z komunikatu policji wynika, że mężczyzna uciekał przed funkcjonariuszami, bo był poszukiwany dwoma listami gończymi wydanymi przez sąd w Rudzie Śląskiej oraz Bytomiu. Dodatkowo, w trakcie przeszukania policjanci znaleźli przy nim marihuanę. 35-latek trafił do więzienia na półtora roku.
„Gazeta Wyborcza" zapytała bytomskich policjantów, czy zachowanie funkcjonariuszy było adekwatne do sytuacji. Podkomisarz Paulina Gnietko przyznała, że sytuacja wymaga wyjaśnienia. – W związku z pojawieniem się w przestrzeni medialnej nagrania z interwencji przeprowadzonej przez bytomskich funkcjonariuszy, Komendant Miejski Policji w Bytomiu postanowił o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w celu szczegółowego wyjaśnienia sposobu przeprowadzonej interwencji – przekazała.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET