Wybuch wyrzucił mężczyznę przez okno. 27-latek nie przeżył
Zmarł mężczyzna najciężej poszkodowany w wybuchu gazu w Poniedziałek Wielkanocny w Tychach – poinformowali we wtorek przedstawiciele Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, gdzie pacjent był leczony.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Zmarł mężczyzna najciężej poszkodowany w wybuchu gazu w Poniedziałek Wielkanocny w Tychach – poinformowali PAP we wtorek przedstawiciele Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, gdzie pacjent był leczony.
27-letni mężczyzna, którego siła wybuchu wyrzuciła z mieszkania na zewnątrz budynku, był w bardzo ciężkim stanie. Najpierw trafił śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Górnośląskiego Centrum Medycznego im. prof. Leszka Gieca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Po zaopatrzeniu na oddziale ratunkowym GCM, trafił do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
Wybuch w Tychach. Poszkodowany 27-latek zmarł w szpitalu
Jak przekazał zastępca dyrektora CLO ds. medycznych Przemysław Strzelec, mężczyzna zmarł we wtorek rano. - Stan pacjenta był bardzo ciężki – miał oparzone ponad 90 proc. powierzchni ciała i rozległe urazy wielonarządowe. Mimo podjętego leczenia niestety nie udało się uratować jego życia - zaznaczył wicedyrektor.
Do silnego wybuchu, najprawdopodobniej gazu, doszło w Poniedziałek Wielkanocny około godz. 9.30 w siedmiokondygnacyjnym bloku z pięcioma klatkami schodowymi przy tyskiej ul. Darwina. Wybuch nastąpił w lokalu na parterze klatki schodowej nr 4. Wezwani strażacy ewakuowali stamtąd ponad 20 osób. Mieszkania czasowo opuszczali też lokatorzy sąsiednich klatek.
Do GCM w Katowicach-Ochojcu karetką przewieziona została też młoda kobieta z urazem ortopedycznym. W Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach po wybuchu badani byli ośmioletni chłopiec i czteroletnia dziewczynka – ich stan ogólny był dobry. Pozostali troje poszkodowani – z lżejszymi obrażeniami – byli badani w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Tychach (szpital Megrez). Tyska prokuratura prowadzi po wybuchu śledztwo pod kątem sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.
Wybuch z 1 kwietnia był głośny i odczuwalny w Tychach i w okolicach. Według relacji tyskich samorządowców w budynku spowodował m.in. zniszczenie okien do czwartego piętra. Zniszczona została też zewnętrzna ściana na parterze, gdzie nastąpił wybuch. Elementy konstrukcyjne i wyposażenie mieszkań rozrzucone były na kilkadziesiąt metrów.
Konstrukcja budynku nie została naruszona, ale konieczny jest remont mieszkań. Poszkodowani lokatorzy dostali od miasta lokale zastępcze.
Źródło: Radio ZET/PAP - Mateusz Babak