Dwuletnie dziecko wpadło do studni. Trudna akcja ratunkowa

1 min. czytania
09.04.2024 17:30
Obserwuj nas na Google

Gdyńskie służby dostały we wtorek przed godz. 15 informację, że dwuletnie dziecko wpadło do studni. Natychmiast podjęto akcję ratunkową. Na miejsce zdarzenia wysłano pięć zastępów straży pożarnej

straż pożarna
fot. NewsLubuski/East News

W Gdyni dwuletnie dziecko utknęło w wąskim otworze studni. Aby je stamtąd wydostać, konieczne było podjęcie skomplikowanej akcji ratunkowej. Na miejsce zdarzenia wysłano pięć zastępów straży pożarnej. Pomagała im także specjalistyczna grupa ratownictwa wysokościowego.

O zdarzeniu poinformował w mediach społecznościowych serwis Remiza.

- Po przybyciu stwierdzono, że nie jesteśmy w stanie wydobyć natychmiast dziecka z wąskiego otworu. Okazało się, że to wąska rura, która wystawała na terenie prywatnej posesji - przekazał w rozmowie z "Wprost" oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni kpt. Paweł Przybyłowicz.

Akcja ratunkowa przebiegła pomyślnie

- Strażacy przystąpili do działań, użyli łopat w celu wykopania większego otworu i dostania się do tej rury, ucięcia jej, żeby zmniejszyć odległość między ratownikami a poszkodowanym dzieckiem - relacjonował dla Wprost kpt. Przybyłowicz.

Redakcja poleca

Jak dodał, w karetce pogotowia dwulatek przeszedł wstępne badania. Służby nie stwierdziły u niego większych obrażeń, ale w celu "doprecyzowania i zweryfikowania stanu zdrowia został jednak przetransportowany do szpitala".

Źródło: Radio ZET/Remiza/Wprost

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET